poniedziałek, 31 marca 2014

AKTYWNE SERUM Agafii - przeciw łupieżowi :)

Witajcie :)

Dzisiaj chciałam Wam przybliżyć "siostrę" Aktywnego Serum Na Porost Włosów o którym pisałam [ tutaj ] mianowicie Aktywne Serum Przeciw Łupieżowi - super alternatywa dla wszystkich którzy mają problemy ze skórą głowy :)

Co nam mówi o nim producent? :

Serum na bazie 10 leczniczych ziół wykazujących działanie antyseptyczne.
W skład serum wchodzą: tatarak, Glistnik Jaskółcze Ziele, Aloes, Uczep Trójlistkowy, Babka Lancetowata, Mięta Pieprzowa, Dziurawiec, Skrzyp Polny, Krwawnik, a także Pokrzywa, aktywny przeciwgrzybiczny składnik Klimbazol i Ichtiol.


Klimbazol hamuje rozwój grzybów wywołujących łupież, Ichtiol normalizuje pracę komórek skóry głowy.

Jak używać? :
  
Sposób użycia: nanieść równomiernie na czystą skórę głowy (u nasady włosów), Pozostawić do całkowitego wyschnięcia. Nie zmywać wodą, Stosować 2-3 razy w tygodniu przez około 2-3 miesiące.


 Buteleczka jest identyczna jak serum na porost włosów, biała z wygodnym dozownikiem :


Zapach jest bardzo przyjemny, dla mnie kwiatowy :)
Jak wiecie ja nie mam problemu z łupieżem, natomiast mój mąż owszem więc ten produkt stosuje on - zauważyliśmy dużą poprawę skóry głowy i widoczne zmniejszenie występowania łupieżu . 
Stosuje go krótko, więc na efekt końcowy trzeba będzie troszkę poczekać, ponieważ stosowanie tego typu produktów wymaga czasu ok 2-3 miesiące, żeby było widać jakie jest na prawdę działanie . 
Jak na razie jesteśmy bardzo z tego serum zadowoleni i mamy nadzieję, że się okaże nr. 1 w walce z łupieżem :)



Mimo małej objętości produkt jest bardzo wydajny, starcza na długo.
Śmiało można to serum polecić każdemu, kto ma problemy ze skórą głowy.

Poj. 150ml 

Pozdrawiam :)
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 26 marca 2014

BENECOS Natural Multi-Effect ..... :)

Witajcie :)

BENECOS Natural Multi - Effect  to maskara, tusz do rzęs :)

Od producenta :
Naturalna maskara polecana do rzadkich i krótkich rzęs. Dzięki specjalnej szczoteczce rzęsy nie sklejają się, ładnie rozdzielają oraz są wydłużone i wydają się gęstsze. Wzbogacona wit. E.

Opis produktu :
Mascara w odcieniu głębokiej czerni, dokładnie modeluje rzęsy, nadając im objętości. Podkreśla spojrzenie i dodaje oczom głębi. Dzięki zawartości oleju z jojoby, wosku pszczelego i witaminy E odżywia i pielęgnuje rzęsy.



Dwukrotne nałożenie mascary zwiększa efekt pięknie pomalowanych rzęs.



Poj. : 8 ml


Skład INCI: AQUA, ALCOHOL*, CERA ALBA*, GLYCERIN, POLYGLYCERYL-5 LAURATE, MAGNESIUM ALUMINUM SILICATE, ACACIA SENEGAL GUM, POLYGLYCERYL-3 STEARATE, CERA CARNAUBA*, HYDROGENATED LECITHIN, GLYCERYL CAPRYLATE, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL*, p-ANISIC ACID, ROSMARINUS OFFICINALIS LEAF EXTRACT, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL*, SODIUM HYDROXIDE, LIMONENE, TOCOPHEROL, PARFUM, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE POWDER*, CITRAL, LINALOOL, CI 77499.

Posiada certyfikat BDIH.

Wygląda tak :


Kupiłam go ze względu na to, że jest to tusz naturalny i sugerując się obietnicą i opisem produktu myślałam, że znajdę bardzo dobry tusz do moich krótkich i rzadkich rzęs, który mocno je wydłuży i pogrubi.
Tusz posiada normalną zwykłą szczoteczkę, opakowanie proste, czarne. Zapach troszkę ziołowy, apteczny. Dobrze się nakłada, szczoteczka nie jest ani za duża ani za mała - ładnie rozdziela rzęsy, nie skleja :) 
Jak wiecie ja nie przepadam za normalnymi szczoteczkami, raczej wolę silikonowe :) Jeśli chodzi o efekt jaki daje ta maskara, to cóż muszę tu być szczera i powiedzieć, że jest to tusz raczej do naturalnego lekkiego podkreślenia rzęs. Osoby wymagające, które preferują tak jak ja mocny efekt tzw. sztucznych rzęs, będą nim rozczarowane - daje naprawdę naturalny look... Dla młodych dziewczyn, lub osób które lubią delikatne podkreślenie rzęs będą z niego zadowolone, ponieważ skład jest przyjemny, dba o nasze rzęsy pielęgnuje i odżywia - więc już to jest dużym plusem i zachętą do jego kupna :) Natomiast zaskoczeniem jest dla nas również cena, która jest bardzo niska jak na produkt naturalny i z certyfikatem kosztuje ok. 21zł :) 
Jednak z racji tego, że nie wydłuża ani nie pogrubia moich rzęs nie kupię ponownie tego tuszu - będę szukać lepszej naturalnej maskary :)

Znacie produkty Benecos ? Używacie tuszy naturalnych ?    

Pozdrawiam :) 

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

wtorek, 25 marca 2014

AŁUN - Allume Di Rocca co to jest ???

 Witajcie :)

Ałun jest kryształem naturalnym, który ma szereg zastosowań w kosmetyce i pielęgnacji. Ceniony jest na całym świecie za swoje właściwości antybakteryjne, tamuje drobne krwawienia i dezynfekuje skaleczenia.
  • Hamuje wysięki i krwawienia z drobnych naczyń krwionośnych, powstałe np. podczas golenia.
  • Przyspiesza gojenie drobnych otarć i zacięć na skórze.
  • Łagodzi podrażnienia skóry po goleniu czy depilacji.
  • Błyskawicznie tamuje drobne krwawienia.
Tych właściwości Ałunu nie sprawdzałam ( muszę mężowi podsunąć żeby wypróbował ), natomiast oboje sprawdzaliśmy jego działanie jako antyperspirant .

Opis producenta : 
Działa skutecznie jako antyperspirant, zapobiega nadmiernemu poceniu, ma właściwości antybakteryjne i niweluje przykry zapach. Bezzapachowy. Ponadto jest bardzo wydajny, 1 opakowanie dla 1 osoby starcza nawet na rok użytkowania.


Wygląda tak :

  
Moja opinia jest niestety niezbyt pozytywna, ponieważ mimo szczerych chęci i kilkukrotnego podejścia do tego kosmetyku nie spełnia moich oczekiwań - zupełnie nie sprawdza się w roli antyperspirantu, w ogóle nie niweluje przykrego zapachu. Dla mnie jest to bardzo duży dyskomfort kiedy mam świadomość, że coś przepuszcza :( 
Jednak od takiego produktu oczekuję, że będzie spełniał swoje zadanie. Oboje z mężem sprawdzaliśmy go pod tym kątem i u obojga tak źle się sprawdził - no cóż, może do ran po goleniu wypadnie zdecydowanie lepiej :)
Jestem wielką miłośniczką kosmetyków naturalnych i staram się w jak największym stopniu zamieniać produkty chemiczne na te naturalne, jednak nie wszystkie są tak dobre jak byśmy tego chcieli. Zdarzyło mi się kilka takich produktów, z których zupełnie nie byłam zadowolona np. podkład Logona, czy teraz ten Ałun ...
Na plus na pewno zasługuje fakt, iż jest to produkt bardzo wydajny i według obietnic producenta te 120g starcza na rok używania :)

Używacie tego typu antyperspirantu ? Jak się sprawdza ?

Pozdrawiam i miłego dnia :) 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

sobota, 22 marca 2014

HENNA KHADI - Moja Przygoda :)

  Witajcie :)

Podzielę się z Wami moją przygodą z Henną Khadi :)

Ponad rok temu zaczęłam bardziej świadomie dbać o moje włosy . 
Kondycja moich włosów była zła, ponieważ nie przykładałam zbytniej wagi do ich pielęgnacji i tu był mój podstawowy błąd . 
W końcu zaczęłam szukać informacji o bardziej naturalnych kosmetykach zarówno do koloryzacji jak i pielęgnacji włosów, co może im pomóc w odzyskaniu blasku, objętości a przede wszystkim co pomoże mi w walce z ich wypadaniem . 
W ten oto sposób natrafiłam na kosmetyki firmy Khadi . 
Pierwszym produktem był Olejek Stymulujący Wzrost Włosów, o którym pisałam [tutaj].
To on pomógł mi i powstrzymał wypadanie włosów na dodatek spowodował wzrost nowych "bh". 
Po tym jakże miłym spotkaniu zaczęłam szukać czegoś do koloryzacji włosów . 
Znów trafiłam na kosmetyki firmy Khadi, tym razem była to Henna :) 
Na początek wybrałam kolor jasny brąz, ponieważ mając blond nie chciałam od razu bardzo ciemnego koloru - mimo wszystko kolor i tak okazał się dosyć ciemny :)
Następnie używałam orzechowego - brązu, ciemnego brązu ( na przemian) . 
Pokażę Wam jak wygląda zawartość każdego opakowania na podstawie Henny bezbarwnej, ponieważ nie mam już brązów - bo jak wiecie chcę znów wrócić do blondów w których najlepiej się czuję, ale już z większą świadomością i dbałością o włosy :)
Każda Henna zawiera : czepek, rękawiczki, ulotkę (niestety nie jest w polskim języku) i proszek (hennę) .


 Henną Khadi farbowałam włoski ponad rok .
Gdy zaczęła się moja przygoda z hennowaniem włosów, myślałam że zostanę jej wierna do końca - niestety kobieca zmienna natura wygrała i teraz świta mi w głowie blond. 
Dużym minusem jest właśnie brak takiego środka na jasne włosy, żeby móc otrzymać z henny blond . 
Kolory brąz zawierają indygo, który jest prawie nie możliwy do odbarwienia - na swoim przykładzie sprawdziłam . 
Mimo że nie farbowałam włosów już od października i odrosty są już bardzo widoczne, nie udaje się rozjaśnić ( zrobiłam próbę na pasemku rozjaśniaczem i nadal wychodzi kolor zielony ) . 
Próbuję się na razie ratować domowymi sposobami, żeby jak najszybciej choć trochę rozjaśnić włosy i przygotować na blond . 
Jeśli po dłuższym czasie stosowania maseczek rozjaśniających nic nie pomoże, będę zmuszona poczekać aż włosy odrosną, albo obciąć te które mam .
Nie zrozumcie tego postu źle, ponieważ bardzo ale to bardzo sobie chwalę Hennę Khadi, za jej właściwości, za to jak dobroczynne ma działanie na włosy. 
Pięknie odżywia zniszczone włosy, nadaje piękny blask, sprawia że włosy są śliczne i zdrowe :) Będę ją polecała każdej osobie, która chce mieć piękne i zdrowe włoski - ale której jest dobrze w rudościach, brązach czy czerni :) 
Natomiast tym, które mają słowiańską urodę, którym nie pasują ciemne kolory lub są zmienne ( jak ja;) ... ) odradzam, ponieważ mogą się rozczarować tym że powrót do blondu jest prawie nie możliwy, bez obcięcia włosów czy silnej ingerencji chemicznych środków .
Henna Khadi jest 100% ziołowym środkiem do koloryzacji włosów. 
Posiada certyfikat BDIH.
Wiem, że są naturalne roślinne farby do włosów właśnie w kolorach jasnych, blond i będę raczej w tym kierunku szukała czegoś do koloryzacji :) 
Kilka pomysłów już mam, ale czekam aż pozbędę się indygo z włosów :)

Pozdrawiam serdecznie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 19 marca 2014

NATURA SIBERICA -dlaczego ten szampon ?Z jakiego koloru chcę zejść :)

Witajcie :)

W nawiązaniu do poprzedniego posta - dziś będzie jakby kontynuacja :) 
Mianowicie będzie o szamponie, ale jakim i dlaczego ? 
Otóż od 5 dni toczę walkę o rozjaśnienie, pozbycie się i wyeliminowanie henny (a dokładnie indygo) z włosów - ponieważ mam ochotę znów powrócić do mojej "słowiańskiej urody" i blondów , w których zdecydowanie mi lepiej niż ciemnych kolorach :) 
Nie chcę zniszczyć ich doszczętnie rozjaśnianiem chemicznym (po próbie efekt zielonych włosów) . 
O mojej przygodzie z henną Khadi będzie mowa w osobnym poście, który mam nadzieję będzie już niebawem:) 
A teraz przejdźmy do tematu posta, czyli do szamponu iście rosyjskiego Natura Siberica przeciwłupieżowego . 
Dlaczego akurat ten - mimo, że nie mam problemu z łupieżem i nie muszę go eliminować? Ponieważ właśnie taki szampon ma ponoć właściwości mogące rozjaśnić czy wypłukać kolor z włosów :) 
Czy tak będzie ? Zobaczymy :) 
Właśnie dlatego sięgnęłam po ten szampon :


Butelka jest koloru seledynkowego, miętowego czy jak kto woli jasno zielonego .
Szata graficzna bardzo prosta, estetyczna bez zbędnych ozdobień . 
Mamy tu praktyczne, bardzo wygodne zamknięcie typu klik :


Konsystencja szamponu jest lejąca, ale nie za rzadka, przeźroczysty zielonkawy kolor .


Zapach szamponu jest świeży,  przypomina mech i troszkę zieloną herbatę ;) Dla mnie bardzo przyjemnie pachnie - ja lubię takie szampony o takiej konsystencji i zapachu :) Nigdy nie sięgam po szampony przeciwłupieżowe, ale determinacja by rozjaśnić w naturalny sposób włosy i pozbyć się henny (a dokładniej indygo) zmusiły mnie do tego wyboru i powiem Wam szczerze, że nie żałuję bo ten szampon wywarł na mnie bardzo pozytywne i dobre wrażenie :) Do tych plusów dodam jeszcze fakt, że świetnie sobie radzi ze zmywaniem olejów z włosów (wystarczy jedno mycie i włosy są czyste i bez tłustej warstwy - po oleju nie ma śladu) na dodatek włosy pięknie błyszczą, nie są oklapnięte wręcz przeciwnie, są sypkie uniesione u nasady i jakby objętość ich była dużo większa, mięciutkie w dotyku. Nie używając odżywki po myciu, nie ma problemu z rozczesaniem włosów. Jest to mój pierwszy szampon z Natura Siberica a już czuję, że będzie to mój kolejny rosyjski ulubieniec :)
Szampon jest na bazie Mchu Dębowego i Bylicy Arktycznej.
Pojemność jest duża 400ml.
Zobaczcie z jak ciemnego koloru chcę zejść ;)


No cóż, zobaczymy czy mi się uda - szampon przeciwłupieżowy + maska (banan, cytryna, odżywka, miód) nakładana codziennie :)

Szamponem jestem zachwycona i szczerze go polecam :)
Jak sądzicie, uda się w naturalny sposób rozjaśnić tak ciemne włosy ?
Miałyście do czynienia z tym szamponem, również Was zachwycił tak samo jak mnie ? :)

Pozdrawiam Was serdecznie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

wtorek, 18 marca 2014

Jak Pozbyć Się Henny Z Włosów ???

Witajcie :)

Dzisiaj troszkę  inaczej, bo to nie będzie post o kosmetyku :)
Mianowicie mam do Was pytanie : jak najszybciej usunąć hennę (orzechowy brąz + ciemny brąz ) z włosów ? 
Nie chciałabym ścinać włosów ani ich doszczętnie zniszczyć :) Myślałam, że do końca życia zostanę wierna hennie, ale jak wiadomo kobieta niestety zmienną jest i zapragnęłam wrócić do jasnych blond włosków i tu pojawił się problem, ponieważ z tego co się dowiedziałam z doświadczeń dziewczyn z blogosfery - niestety, nie da się przejść z ciemnego koloru (stosując hennę czy indygo) na blond. Jeśli komuś mimo wszystko udało się to zrobić, to proszę o rady jak to zrobić :)
Od kilku dni stosuję maseczkę rozjaśniającą : banan, cytryna, oliwka, odżywka, miód.
Znalazłam tylko to na rozjaśnienie naturalne - ale podobno sprawdził się ten sposób przy pofarbowaniu henną jasny brąz i tylko raz henna była użyta a ja farbuję od ponad roku .... więc tu może być problem.
Spróbowałam na kosmyku zrobić próbkę rozjaśniaczem i ..... jakież było moje zdziwienie gdy moim oczom ukazał się zielony kolorek :(.
Czy ktoś próbował innych sposobów ? Czy dekoloryzacja u fryzjera coś pomoże ?

Zapraszam do komentowania, przesyłajcie swoje porady, doświadczenia z tym tematem związane :)

Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

poniedziałek, 17 marca 2014

AKTYWNE SERUM Na Porost Włosów - Babuszki Agafii :)

Witajcie :)

Czas na kolejne moje denko :) 
Mowa o osławionym już Aktywnym Serum Na Porost Włosów z Apteczki Babci Agafii :) Zawartość buteleczki dobiegła końca . 
Udało mi się zużyć dopiero 1 opakowanie tego specyfiku . 
Kto jeszcze tego serum nie widział, to wygląda tak :


Do sięgnięcia po ten kosmetyk skłoniły mnie bardzo pozytywne opinie na jego temat jak również odwieczny mój problem z wypadaniem włosów :) 
Serum znajduje się w plastykowej białej buteleczce z dozownikiem - wygodne rozwiązanie :) Dozownik nie zacina się , użytkowanie jest całkiem przyjemne :)


Mimo tego, że pojemność nie jest za duża bo tylko 150ml jednak serum jest bardzo wydajne. Starcza na długo ok 1,5 miesiąca używania.
Kolor serum jest brązowy, dlatego widać nalot brązowy na buteleczce.
Zapach jest całkiem przyjemny, nie wiem czy tylko mi się kojarzy z cytrusami ;)
Zobaczmy co o tym serum mówi Babuszka ;)

Roślinne serum na bazie 7 leczniczych ziół stymulujących wzrost włosów.

W skład serum wchodzą: 

Prawoślaz Lekarski, Cytryniec, Żeń-szeń, Melisa, korzeń Łopianu, Pokrzywa, Owoce Brzozy (kotki brzozowe), a także aktywne składniki Kwas Pantotenowy (Prowitamina B5), drożdże piwne, wyciąg z papryki, Klimbazol.
Prowitamina B5 aktywizuje regenerację komórek skóry głowy.
Kompleks drożdży piwnych zapewnia pełnowartościowe odżywienie włosów.
Proteiny są źródłem energii, witamin z grupy B i wszystkich podstawowych aminokwasów.
Papryka poprawia krwioobieg, dzięki temu substancje odżywcze docierają do korzenia włosowego.

Zastosowanie: Stosować przy nadmiernym wypadaniu włosów, łysieniu.
Sposób użycia: 
Nanieść równomiernie na czystą skórę głowy (u nasady włosów). Pozostawić do całkowitego wyschnięcia. Nie zmywać wodą. Stosować 2-3 razy w tygodniu przez około 2-3 miesiące.
Cóż mogę powiedzieć o tym serum po tak krótkim okresie używania? Do końca nie jestem pewna efektu, ponieważ czas używania był zbyt krótki aby dostrzec widoczne efekty - nie zauważyłam wysypu nowych "baby hair", może zmniejszone wypadanie a czy zdecydowany wzrost ? Nie odpowiem na to pytanie, bo nie mierzyłam włosów ;) Na pewno jest godne polecenia i pewnie jeszcze do niego wrócę, ale jest jeszcze dużo kosmetyków do przetestowania ;)
A u Was się sprawdziło to serum? Jesteście zadowolone z niego?
Pozdrawiam :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

niedziela, 16 marca 2014

BIOETIKA Crema di Essenza 1 - super maska do włosów :)

                                               Witajcie :)

Przyszła mi dziś ochota na opisanie maski, odżywki, kremu - jak kto woli ten produkt nazwać :) Jest ktoś, kto jeszcze jej nie zna ? :)
Maska intensywnie nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych dodająca objętości i blasku włoskiej firmy Bioetika .
Produkt profesjonalny, stosowany w zakładach fryzjerskich .
Krem zamknięty jest w plastykowym, estetycznym słoiczku :


Dodatkowo maska zabezpieczona jest wieczkiem :


Konsystencja maski jest woskowo  -żelowa niezbyt gęsta, ale i nie za rzadka, nie przelewa się przez palce raczej taka w sam raz . 
Dla mnie zapach jest taki mleczno kokosowy ( przebija woń kokosa ) - chociaż spotkałam się z opiniami, że dla niektórych osób jest bezwonna ;) 
Wygląda tak :



Teraz troszkę o tym co nam mówi o niej producent :

OD PRODUCENTA:
Zabieg działający na włosy, dodający im objętości i blasku. Doskonały do włosów po zabiegach chemicznych, takich jak trwała ondulacja, farbowanie i odbarwianie. Dzięki zawartości składników nawilżających, takich jak Aloes i Kokos, powoduje długotrwały efekt gładkości, przenikając głęboko do wnętrza włosa.
Sposób użycia: Nałożyć krem po umyciu włosów, delikatnie masować i zostawić na włosach na parę minut. Następnie spłukać obficie ciepłą wodą.

Skład tej maski jest prosty, można powiedzieć że minimalny :


 Aqua, Propylene Glycol, Myristyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Aloe Barbadensis, Coconut Oil, Citric Acid, Profumo/parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

Czy sprawdziła się ? Zdecydowanie TAK :)
Moje włosy bardzo się z tą maską polubiły, od pierwszego użycia dobrze nawilża dodaje blasku i objętości - włosy nie są oklapnięte ( czego bardzo nie lubię ), bardzo miłe w dotyku i mięciutkie .
Widać różnicę po nałożeniu - szczególnie włosy zniszczone, farbowane odczują dobroczynne działanie tej maski :) 
Nie można nią sobie krzywdy zrobić nawet używając blisko skalpu .
Do tego jest bardzo wydajna, starcza na długo - pojemność 500ml. 
Ja kupiłam ją na allegro za ok 30zł - chociaż rozpiętość w cenach jest dosyć duża, można ją już kupić za ok .19zł.
Jest moją jedną z ulubionych masek, odżywek :) 

A jak u Was się sprawdziła ? Jesteście z niej zadowolone ?

Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli :) 

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

piątek, 14 marca 2014

Podkład LOGONA Natural Finish 03 Medium Beige :)

 Witajcie :)

Dzisiaj popiszemy o podkładzie Logona Natural Finish 03 Medium Beige :)
Podkład jest kosmetykiem bez którego nie wyobrażam sobie makijażu (i wyjścia z domu) :) Świadoma pielęgnacja naturalnymi kosmetykami skłoniła mnie również do sięgnięcia po tego typu makijażowe kosmetyki :)
Wybór mój padł na ten właśnie podkład :


Podkład znajduje się w szarej plastykowej buteleczce z bardzo fajną , wygodną i higieniczną pompką :)



Wybrałam kolor 03 średni beż . 
Kolorystyka jest bardzo uboga , do wyboru mamy tylko 3 kolory : 02 jasny beż , 03 średni beż i 04 słoneczny beż :



Konsystencja podkładu jest bardzo dobra , nie lejąca , nie twarda - dobrze się rozsmarowuje .





Po rozsmarowaniu widać różnicę :) Dla mnie krycie jest zdecydowanie nie wystarczające , praktycznie minimalne - bardziej zaliczyłabym go do kremu koloryzującego niż podkładu. Od podkładu spodziewam się czegoś więcej - ten na pewno nie kryje , nie matuje , a tego właśnie oczekuję . Na plus zasługuje jedynie fakt , że jest to produkt naturalny :) Osoby nie wymagające , które nie potrzebują żadnego krycia (np.ukrycia piegów,czy innych niedoskonałości) młode dziewczyny o idealnej cerze , będą z niego zadowolone :)
A co nam o tym podkładzie mówi producent ? :

Odżywczy podkład z zawartością naturalnych substancji pielęgnujących, jak olej jojoba, olej sojowy, masło shea i witamina E. Wygładza oraz maskuje nierówności i zaczerwienienia. Chroni przed ujemnym wpływem czynników atmosferycznych.
 Wszystkie nowe produkty do makijażu LOGONA zawierają specjalny kompleks Anti-Aging zapobiegający starzeniu się skóry: wyciąg z nasion jabłka, olej żurawinowy oraz algi brązowe Alaria Esculenta. Wyciąg z nasion jabłka, dzięki zawartości antyoksydantów, aktywnie zwalcza oznaki starzenia się skóry, ujędrnia i stymuluje jej regenerację. Natomiast olej żurawinowy zmniejsza utratę wody przez naskórek, jednocześnie zwiększając elastyczność skóry; wykazuje również działanie liftingujące i zwalcza wolne rodniki, które przyczyniają się do powstawania zmarszczek. Olej żurawinowy bogaty jest w minerały: wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas, sód, cynk, miedź, mangan i selen oraz kwasy omega 3 i 6. Algi brązowe Alaria Esculenta pomagają w ochronie włókien elastycznych naskórka, a mieszanka pyłu z kamieni szlachetnych – ametystu, kryształu górskiego i bursztynu - nadaje skórze promienny i zdrowy wygląd.

Produkt wegański. Nie zawiera środków konserwujących. Testowany dermatologicznie. Nie testowany na zwierzętach.

 Skład: Aqua (Water), Hydrogenated Vegetable Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Glycerin, Glycine Soja (Soybean) Oil*, Talc, Potassium Cetyl Phosphate, Palmitic Acid, Stearic Acid, Parfum (Essential Oils), Hydrogenated Palm Glycerides, Caprylic/Capric Triglyceride, Sorbitol, Galactoarabinan, Xanthan Gum, Lactic Acid, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Lauryl PCA, Hydrogenated Lecithin, Sodium Levulinate, Sodium Anisate, Alaria Esculenta Extract, Oxycoccus Palustris Seed Oil, Pyrus Malus (Apple) Seed Extract, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Tocopherol, Quartz Powder, Amethyst Powder, Amber Powder, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77491 (Iron Oxides), CI 77492 (Iron Oxides)

Jak powinniśmy prawidłowo nakładać naturalny make-up?


Naturalne podkłady wymagają nieco większej cierpliwości, ale efekt potrafi zaskoczyć.

Przed rozpoczęciem aplikacji należy dokładnie umyć skórę twarzy i szyi. Następnie nakładać podkład w postaci wielu małych kropek i zacząć rozsmarowywać od czoła, kierując się ku dołowi twarzy i nakładając go od środka twarzy ku zewnątrz. Na koniec wklepać. W przypadku naturalnych podkładów po rozsmarowaniu i wklepaniu warto przyłożyć do skóry dłonie. Ich ciepło spowoduje, że pigment zostanie równomiernie rozprowadzony. Make up jest szybko absorbowany przez skórę i nie tworzy efektu maski.

Po aplikacji warto podkład utrwalić i zmatowić pudrem sypkim, najlepiej transparentnym, ponieważ nie zmieni on uzyskanego kolorytu.

Aby uniknąć tzw. wałkowania, nie należy "przekarmiać" skóry kremami. Podkłady LOGONA są na tyle bogate w substancje nawilżające, że w wielu przypadkach uprzednie nawilżanie lub natłuszczanie kremem staje się zbędne.

U mnie wystąpił efekt "rolowania" podkładu , spróbuję dać mu jeszcze szansę, może faktycznie użycie kremu przed nałożeniem podkładu było powodem "rolowania" :)

poj . 30ml

Cena : ok 55zł

Mnie osobiście ten podkład nie zachwycił , mimo szczerych chęci niestety ale będę szukała dalej podkładu , który spełni moje oczekiwania , będzie krył i matowił :)

Macie jakieś doświadczenia z tym podkładem? Sprawdził się u Was , czy raczej rozczarował ?

Może polecicie jakiś fajny dosyć dobrze kryjący podkład , o fajnym składzie ? Żeby dał sobie radę z moimi piegami ;))) 

Miłego dnia :))) 

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 12 marca 2014

WYNIK KONKURSU !!! :)

           WYNIK KONKURSU !!!

Witajcie , dziś tak jak obiecałam ogłaszam wynik konkursu :)
Bardzo wszystkim dziękuję za udział , za zgłoszenia - niestety nagroda jest tylko jedna i tylko jedna osoba może wygrać . Mam nadzieję , że zostaniecie ze mną nadal :)
Na pocieszenie dodam , że zapewne już niedługo pojawi się kolejny konkurs/rozdanie - więc śledźcie bloga uważnie ;)

                                    A dziś wygrywa :


Gratuluję wygranej i czekam do 3 dni na meila z danymi do wysyłki:)

MIŁEGO WIOSENNEGO DNIA WSZYSTKIM ŻYCZĘ :)

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

piątek, 7 marca 2014

Olejek Kokosowy Dabur Vatika :-)

Witajcie :)

Dzisiejszy post będzie o olejku kokosowym do włosów Dabur Vatika :) 
Jak wiecie osobiście jestem zwolenniczką olejowania włosów , sama używam różne oleje . Obecnie skończył mi się olejek IHT9 o którym pisałam [ tutaj] z tego powodu postanowiłam wypróbować następny i wybór padł na olejek kokosowy Vatika .
Zasugerowałam się również obietnicą producenta mianowicie tym iż ten olejek spełnia rolę również odżywki zarówno do włosów jak i skóry głowy :)
Zobaczcie co mówi o olejku producent :

Intensywnie działająca odżywka, która sprawi, że włosy staną się zdrowe i lśniące. Stosowany regularnie zapobiega łupieżowi, zwiększa ukrwienie głowy, stymuluje porost włosów i zapobiega ich wypadaniu. Doskonały do nawilżania końcówek. Masaż skóry głowy przy użyciu olejku kokosowego uwalnia od stresu i napięć.





Olejek zamknięty jest w plastykowej butelce zabezpieczonej przed wylaniem białą zatyczką - dopiero przed użyciem robimy sobie w niej dziurkę :)


Ja wybrałam sobie wersję o mniejszej pojemności czyli 150ml , jest jeszcze większa 300ml. :)
O olejku:

Olej kokosowy w swoim czystym i naturalnym stanie ma w temperaturze pokojowej konsystencję stałą. Po lekkim ogrzaniu jest zupełnie płynny. 
Buteleczkę z Vatiką należy zostawić na chwilę w gorącej wodzie, a olejek staje się całkowicie płynny. Poza naturalnym olejem kokosowym w skład Vatiki wchodzą ekstrakty z wyjątkowych ziół: henny, amli i cytryny.  Ta unikalna formuła sprawia, że możliwa jest głęboka penetracja olejkiem w głąb włosa, dzięki temu daje on kompletne odżywienie od środka.


JAK STOSOWAĆ:
Olejek doskonale sprawdza się na końcówki włosów. Kilka kropelek  wtartych w wilgotne włosy jest wystarczające, aby zapewnić ochronę i nawilżenie. 
Można go stosować jako odżywkę  - wmasować delikatnie w skórę głowy po umyciu włosów, pozostawić na 15 min lub dłużej jeśli włosy są bardzo zniszczone. Następnie spłukać. 
Można pozostawić olejek na godzinę, dwie lub na całą noc, a następnie umyć włosy.


Skład:
INCI:Coconut oil (Cocos nucifere oil) , Neem (Azadirachta indica Leaf extract) , Brahmi (Centella asiatica Plant extract) , Fruit extracts of AmlaBahera and Harar (extracts of emblica officinalis Terminalia belirica and Terminalia chebula) , Kapur kachri (Hedychium spicatum rhizome extract) , Henna (Lawsonia inermis leaf extrac)Milk (lac)
Rosemary oil (Rosmarinus officinalis oil) , Lemon oil (Citrus limonum oil) , TBHQ (t-butyl hydroquinone)


Ja stosuję ten olejek od niedawna , ale już jestem z niego zadowolona - stosuję go na całą długość włosów, nie tylko na końcówki czy skalp :) Włosy po nim są błyszczące , nawilżone , odżywione , sprężyste :) Jak dla mnie bardzo fajny olejek , do tego przyjemny delikatny zapach kokosa :) Jestem zdecydowanie na TAK :)

  
Pozdrawiam :)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

wtorek, 4 marca 2014

Tusz Do Rzęs - My Secret Extra Lash :)

 Witajcie :)

Dzisiaj będzie leciutki post o pogrubiającym tuszu do rzęs My Secret Extra Lash - Pierre Rene :) 
A że jest to blog nie tylko o ekologicznych i naturalnych produktach , ale również o wszelakich kosmetykach - dlatego dziś zdecydowałam , że napiszę o tym właśnie tuszu :)
Jak wiadomo każda z nas szuka idealnego tuszu czy to pogrubiającego , czy wydłużającego , czy podkręcającego .
Natura obdarza nas różnie , jedne mają rzęsy do nieba a inne muszą się wspomagać a to sztucznymi rzęsami a to wszelakimi odżywkami byle zagęścić i wydłużyć rzęsy :)
Niestety również i ja zostałam niezbyt hojnie obdarzona przez Matkę Naturę krótkimi , rzadkimi i ledwo widocznymi rzęsami :)
Jak wiecie lubię często zmieniać kosmetyki i eksperymentować więc i tusze zmieniam co rusz.
Obecnie testuję ten tusz :



Osobiście bardzo lubię i preferuję szczoteczki silikonowe z racji tego , że dużo lepiej sprawdzają się na moich niesfornych rzęsach :)







Co nam obiecuje producent ? :

Super pogrubiający tusz do rzęs nowej generacji wykorzystująca lekką , kremową formułę . Rewolucyjna silikonowa szczoteczka precyzyjnie rozczesuje rzęsy. Umożliwia nałożenie znacznie większej ilości tuszu za jednym pociągnięciem , jednocześnie dokładnie go rozprowadzając - bez grudek i sklejania .

Cena ok: 9zł / 10ml


Jak dla mnie maskara jest bardzo przyzwoita jak za taką cenę i pojemność .Widocznie trafiłam na świeży tusz , ponieważ cały czas ma kremową konsystencję a używam go już ok.2 miesiące  - nie osypuje się , nie kruszy , nie robi efektu pandy , nie skleja , nie robi grudek :)
Czy pogrubia ? Raczej tak , u mnie ten tusz bardzo dobrze się sprawdził , na duży plus zasługuje fajna , wąska silikonowa szczoteczka którą bez problemu pomalujemy nawet te najkrótsze rzęski , trochę wydłuża i daje kolor głębokiej czerni .
Ogólnie nie mam czego się przyczepić , biorąc pod uwagę moje liche rzęsy efekt po użyciu tego tuszu jest bardzo zadowalający :)
Ja sobie ogólnie go chwalę , miałam i te z wyższej półki cenowej i nie zawsze okazywały się lepsze od tych tańszych :)
Nie zawsze to co droższe znaczy lepsze :)
Zapewne opinie są różne na temat tego tuszu , ale i rzęsy każda z nas ma inne .
Szczoteczki również odgrywają bardzo znaczącą rolę - więc podsumowując ja uwielbiam silikonowe szczoteczki i ten tusz jak dla mnie jest dobry i go polecam :)


Czy u Was również ten tusz się sprawdził ?Czy macie całkiem odmienne zdanie na temat tego tuszu ?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...