sobota, 31 maja 2014

Love Potion - Olejek Do Masażu :)

Cześć Dziewczyny :)

Na weekend coś dla zmysłów :)
Olejek do masażu Love Potion od Oriflame :)
Podarujcie sobie trochę relaksu z ukochaną osobą w ten sobotni wieczór i nie tylko :)

Tutaj skład dla zainteresowanych :
 PARAFFINUM LIQUIDUM, ISOPROPYL PALMITATE, PARFUM, PROPYLPARABEN, TOCOPHERYL ACETATE, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, BENZYL SALICYLATE, HYDROXYCITRONELLAL, LINALOOL, LIMONENE, ZINGIBER OFFICINALE ROOT OIL, THEOBROMA CACAO SEED EXTRACT





Olejek znajduje się w czarnej, plastykowej, wąskiej i eleganckiej buteleczce .
Minimalizm i prostota jest tutaj wielkim atutem .
Mamy tylko czerń i czerwone napisy :)
Olejek  ma śliczny, delikatny i bardzo zmysłowy zapach :)
Wyśmienicie nadaje się do wspólnych masaży, możecie poprosić partnera o chwilę przyjemności :)
Myślę, że nie tylko dla kobiet będzie to cudowne spa, lecz osoba która będzie Was masowała również wiele skorzysta ;)
Olejek nie zostawia nieprzyjemnego tłustego filmu.
Bbardzo ładnie się wchłania obojętne czy stosujemy go po kąpieli, czy na suchą skórę :)
Pozostawia ją cudownie pachnącą, delikatną i nawilżoną .
Love Potion to uczta dla zmysłów i eliksir miłości :)
Pojemność tego olejku to 150ml, jeśli chcemy go kupić w cenie regularnej to zapłacimy 30zł .
Możemy w tej samej nucie zapachowej kupić również wodę perfumowaną, krem do ciała, dezodorant .
Ja jestem zauroczona tym olejkiem, często i z chęcią po niego sięgam :)

Macie swoje ulubione olejki do masażu ?
Pozdrawiam :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

piątek, 30 maja 2014

The One - Tusz Do Rzęs ....

                                               Cześć Dziewczyny :)

Pokażę Wam dzisiaj tusz The One Volume Blast, który jak dla mnie okazał się kolejnym przeciętniakiem .
Wielki szum był wokół całej serii The One gdzie premiera była bodaj w kwietniu .
Więc i ja chciałam wypróbować tego cudeńka ;)
Ileż to ochów i achów było, cosz to za świetna maskara - do 24 razy pogrubione rzęsy, łooo myślę sobie ale będę miała rzęsiska :)))
No i co? No i jak zwykle nic .... Maluję i maluję po dziesięć razy jedno oko a efektu WOW jak nie było, tak nie ma - za to ból ręki jest i to jaki, od trzymania jej w górze ;)

No nic, do rzeczy - zobaczcie co mówi Oriflame :

Pogrubiający tusz ze szczoteczką zbierającą każdą rzęsę. Kremowa formuła i system Bold Boost Wax gwarantują perfekcyjne rozdzielenie rzęs, równomierne pokrycie i 24X większą objętość*. 8  ml

 Składniki:
AQUA, HYDROGENATED CETYL OLIVE ESTERS, ORYZA SATIVA CERA, BUTYLENE GLYCOL, CETYL ALCOHOL, POTASSIUM CETYL PHOSPHATE, COPERNICIA CERIFERA CERA, HELIANTHUS ANNUUS SEED CERA, ACACIA SENEGAL GUM, PVP, CYCLOPENTASILOXANE, PVP/EICOSENE COPOLYMER, SILICA, CYCLOHEXASILOXANE, ARGININE, CERA ALBA, SYNTHETIC WAX, SHOREA ROBUSTA RESIN, METHYLPARABEN, IMIDAZOLIDINYL UREA, DIMETHICONE, RHUS VERNICIFLUA PEEL CERA, DISODIUM EDTA, HYDROXYETHYLCELLULOSE, PROPYLPARABEN, HYDROGENATED MYRISTYL OLIVE ESTERS, LECITHIN, CETEARETH-20, PANTHENOL, TOCOPHERYL ACETATE, PHENOXYETHANOL, BHT, PEG-12 DIMETHICONE, ETHYLPARABEN, CI 77499, CI 77007




Ostatnie zdjęcie ma kolor trochę przekłamany , faktyczny jest ten z powyższych zdjęć bordowy, ale umieściłam to zdjęcie żeby pokazać Wam duży plus tego produktu jaki zastosowało Oriflame - mianowicie folię zabezpieczającą .
I tutaj moim zdaniem wszystkie firmy bez wyjątku powinny coś takiego stosować, w ten sposób mamy całkowitą pewność że tusz nigdy wcześniej nie był otwierany co dla mnie jest bardzo ważne .
Opakowanie na prawdę jest bardzo ładne i eleganckie :)
Szczoteczka jest krótka silikonowa z krótkimi włoskami - niby taka jaką lubię ale ....
Właśnie jest duże ale - w ogóle, absolutnie nie spełnia obietnic producenta :(
Dla mnie jest to tusz, który zupełnie nie robi nic z moimi rzęsami - daje efekt całkiem naturalnego makijażu, podkreśla delikatnie rzęsy nie ma mowy o konkretnym pogrubieniu .
Mamy do wyboru dwa kolory czarny i black blue - ja wybrałam black blue i może tu był błąd :)
Na dodatek po ok 3tyg. używania tusz zaczyna schnąć pojawiają się grudki na rzęsach - czy to aby nie za szybko jak na nowy tusz ?
Zresztą przetestowałam wiele tuszy z Oriflame i większość ma ten problem, że bardzo szybko wysycha .
Jedyny tusz, który bardzo dobrze i miło wspominam był z serii Giordani Gold pogrubiający :)
Tusz możemy kupić w cenie normalnej za 37,90 masakra, nie wiem skąd taka cena za tak przeciętny produkt .
Jeśli ktoś już na prawdę chce go kupić to radzę poczekać na promocje ;)
Może dla kogoś, kto lubi lekkie i delikatne podkreślenie rzęs, będzie dobry :) 
Zależy co kto lubi i na jaki efekt liczny - dla mnie to zdecydowanie za mało :)

                        Znacie ten tusz ? Co o nim sądzicie ?
                                             Pozdrawiam :)

*Efekty uwiecznię na zdjęciach w osobnym poście porównawczym trzech tuszy :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

czwartek, 29 maja 2014

Co Kryje Kartonik Od Sylveco ? :)

Cześć Dziewczyny :)

Dzisiaj będzie mały pościk troszkę chwalipięcki ;)
Wczoraj był bardzo miły dzionek, ponieważ niespodziewanie odwiedził mnie kurier i co przyniósł ....???
Otóż w piątek wygrałam konkurs w BioKurierze , gdzie sponsorem była firma i produkty od Sylveco :)
Zapewne każda z nas, która uwielbia naturalne kosmetyki ( i nie tylko ) byłaby zachwycona faktem wygranej tak świetnej nagrody :)
Ja mając koślawe szczęście i która nigdy nic w życiu nie wygrała, myślała że padnie z krzesła jak zobaczyła meila w którym były jak byk gratulacje wygranej :)
W taki oto sposób stałam się pierwszy raz w  życiu szczęśliwą posiadaczką nagrody wygranej w konkursie :)
Cieszę się bardzo, tym bardziej że zawsze marzyło mi się "skosztować" produktów od Sylveco :)
Teraz do rzeczy, kto ciekawy zapraszam - zobaczcie co będę testowała w najbliższym czasie :)




W kartoniku znajduje się :

1.  Łagodzący krem pod oczy
2.  Łagodny żel do higieny intymnej
3.  Hibiskusowy Tonik do twarzy
4.  Balsam myjący do włosów z betuliną
5.  Kremowy żel do ciała 
6.  Odżywcza pomadka z peelingiem
+   kilka próbek 

Jak widzicie będzie co testować :)
Moje wrażenia uwiecznię w kolejnych postach :)

Znacie te produkty od Sylveco ? Macie swoich ulubieńców wśród tych produktów, które wymieniłam ?
Pozdrawiam :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 28 maja 2014

Essentials Hydrating Face Mask :)

Cześć Dziewczyny :)

Na dzień dobry dzisiaj maseczka do twarzy Essentials Hydrating Face Mask - nawilżająca maseczka Essentials :)

Od Oriflame :

Głęboko nawilżająca formuła z kompleksem multiwitaminowym i wyciągiem z jeżówki cudownie regeneruje zmęczoną i poszarzałą cerę. Nakładaj maseczkę na twarz 1-2 razy w tygodniu, pozostaw na 10 minut, a następnie spłucz. 50  ml

Skład :

AQUA, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERIN, BUTYLENE GLYCOL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, GLYCERYL STEARATE, PEG-100 STEARATE, DIMETHICONE, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, CAPRYLYL GLYCOL, TETRAHYDROXYPROPYL ETHYLENEDIAMINE, XANTHAN GUM, PARFUM, SODIUM ACRYLATE/ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, IMIDAZOLIDINYL UREA, CETEARETH-20, METHYLPARABEN, ISOHEXADECANE, PROPYLPARABEN, LACTIC ACID, ECHINACEA ANGUSTIFOLIA EXTRACT, POLYSORBATE 80, NIACINAMIDE, SORBITAN OLEATE, SODIUM STARCH OCTENYLSUCCINATE, CALCIUM PANTOTHENATE, MALTODEXTRIN, SODIUM ASCORBYL PHOSPHATE, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, PYRIDOXINE HCL, TOCOPHERYL ACETATE, SILICA, CI 14700





Maseczka znajduje się w białej, plastykowej, miękkiej, stojącej tubce .
Na opakowaniu mamy śliczne, wymalowane kwiatuszki z różowymi literkami i różową zakrętką :)
Tutaj grafika jest ładna, cieszy oko i chce się po tą maseczkę sięgać :)
Maska jest koloru białego, za to zapach jest śliczny bardzo kwiatowy i przyjemny :)
Maska zawiera kompleks multiwitaminowy i wyciąg z jeżówki, który ma za zadanie regenerować naszą poszarzałą i zmęczoną cerę :)
Ja nakładam grubszą warstwę tak jak krem, i zostawiam na ok 15-20 minut - u mnie po tym czasie prawie nie ma śladu po maseczce, cała wsiąka ;)
Teoretycznie nie ma już co zmyć z twarzy, tak moja cera ją chłonie :)
Dobrze nawilża, na dodatek ten piękny zapach sprawia że chce się po nią sięgać.
Z racji tego, że maseczka ma tylko 50ml pojemności a zaleca się ją stosować 1-2 razy w tygodniu jest mało wydajna i szybko się zużywa .
Cena nie jest wygórowana bo zapłacimy za nią w normalnej cenie 12zł - można upolować ją dużo taniej gdy są promocje w Oriflame :)
W tej samej nucie zapachowej możemy upolować fajny zestaw z dużym kremem i pomadką ochronną - ja tak właśnie kupiłam, jednak moje dwa produkty już się skończyły i opakowania zostały wcześniej wyrzucone :)
Jeśli lubicie takie maseczki to polecam, można sobie fajnie nawilżyć cerę :)

Znacie tą maseczkę ? Macie swoje ulubione ?
Pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

wtorek, 27 maja 2014

Max Factor 2000 Calorie Dramatic Volume ....

Cześć Dziewczyny :)

Tego tuszu nie trzeba nikomu przedstawiać :) Tak myślę :)
Jak wiecie kupiłam go w rosku podczas szału zakupowego, o którym pisałam Wam w tym poście :)
Używałam go już jakiś czas więc postanowiłam napisać o nim kilka słów .

 Opis produktu:
Maskary 2000 Calorie zapewniają zaskakujący efekt pogrubienia nawet do 300 % na trzy różne sposoby – Dramatic Volume dla prawdziwie spektakularnych rzęs. Na przestrzeni 20 lat maskara 2000 Calorie zyskała sławę najlepszej maskary polecanej przez profesjonalnych makijażystów. Unikalna formuła tej ponadczasowej maskary zawiera film wzmacniający, który dzięki swojej formule odżywia i wzmacnia rzęsy, nie tracąc przy tym właściwości pogrubiających. Doskonale zaprojektowana szczoteczka pozwala na zaaplikowanie tuszu od nasady aż po same końce!


 



Powiem Wam, że był to mój powrót po wielu wielu latach .... Myślałam, że spotkanie po latach zaowocuje odnowioną miłością  - ale niestety tak się nie stało :( ....
Ta maskara nie wyróżnia się niczym szczególnym, ma proste czarne opakowanie ze złotym napisem .
Napisy dosyć szybko się ścierają i nie wygląda to zbyt estetycznie .
Szczoteczka jest w sam raz nie jest za duża ani za mała - z tych tradycyjnych .
Pojemność jest standardowa 9ml. Za ten tusz zapłacimy ok 30zł - warto polować na przeceny :)
Kupiłam go w rosku, mimo że nie lubię tam kupować żadnych tuszy - bo wiem, że wszystkie są otwierane po kilkadziesiąt razy i niestety ich świeżość jest w opłakanym stanie :(
Tak było również w tym przypadku, tusz już się kruszy i robi grudki na rzęsach a używam go ile czasu ? z miesiąc ? Jak na taki firmowy tusz to zdecydowanie za krótko, żeby już był wyschnięty .
Wybrałam kolor brązowy .
Ja kolejny raz jestem na NIE .
Niby efekt jest jako taki, ale jednak to nie jest to czego oczekuję od tuszu .
Zdecydowanie teraz mam innego faworyta, którego używam już kilka ładnych miesięcy i nic się z nim nie dzieje - niedługo zrobię porównanie trzech tuszy których obecnie używam i zobaczymy który najlepiej wypadł :)
 Tutaj efekt na rzęsach :




 Podsumowując, więcej nie skuszę się na tą maskarę :) Są inne tusze, które dają dużo lepszy efekt na moich rzęsach :)
Absolutnie nie widzę tutaj pogrubienia 300% jakie zapewnia producent ! 
Nie ma to nic wspólnego z dramatycznym, spektakularnym efektem .

Macie ten tusz, lubicie go ? 
Pozdrawiam :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

poniedziałek, 26 maja 2014

Beauty Eyebrow Kit :)

Cześć Dziewczyny :)

Dzisiaj pokażę Wam czym stylizuję, podkreślam swoje brwi :)
Jest to bardzo fajny, podręczny zestaw do brwi - Beauty Eyebrow Kit od Oriflame .

Od Oriflame :

Poręczny zestaw do stylizacji brwi. Dzięki niemu podkreślisz kolor i kształt brwi, dzięki czemu twarz zyska bardziej wyrazisty, ale jednocześnie bardzo naturalny wygląd. Zawiera 2 cienie, 2 pędzelki i wosk do układania brwi. 3 g

Tutaj skład:

TALC, MICA, ALUMINUM STARCH OCTENYLSUCCINATE, OCTYLDODECANOL, ZINC STEARATE, BIS-DIGLYCERYL POLYACYLADIPATE-2, POLYBUTENE, POLYETHYLENE, HYDROGENATED POLYISOBUTENE, ETHYLHEXYL OLIVATE, DIMETHICONE, CERA ALBA, SILICA DIMETHYL SILYLATE, PHENOXYETHANOL, METHYLPARABEN, RICINUS COMMUNIS SEED OIL, CAPRYLYL GLYCOL, LECITHIN, POLYHYDROXYSTEARIC ACID, PROPYLPARABEN, TOCOPHERYL ACETATE, ISOPROPYL MYRISTATE, POLYGLYCERYL-3 POLYRICINOLEATE, CI 77499, CI 77492, CI 77491, CI 77891




Zestaw znajduje się w eleganckiej czarnej kasetce . W zestawie mamy dwa pędzelki, dwa cienie i jeden wosk do układania brwi . 
Dodatkowo jest też poręczne lustereczko - bardzo przydatne, szczególnie w podróży :)
Jak widzicie mój zestaw nie jest nowy, widać już ślady użytkowania napis z wieczka znikł ;)
Mimo wszystko chciałam ten produkt Wam pokazać, bo jest następną perełką z mojej kolekcji Oriflame :)
Nie jestem zwolenniczką podkreślania brwi henną, u mnie efekt był niesamowicie komiczny ;) Mój typ urody nie pozwala na tak intensywne podkreślanie brwi, więc musiałam znaleźć alternatywę i stąd mój wybór na ten zestaw :)
Układanie i podkreślanie kształtu brwi tym zestawem jest bardzo proste .
Czy żałuję zakupu? Absolutnie NIE :)
Przy moich jasnych i rzadkich brwiach spisuje się bardzo dobrze :) 
Podkreśla w bardzo naturalny sposób, nie daje efektu jakbyśmy z cyrku wyszły - nie sposób sobie zrobić krzywdy tymi cieniami .
Jeśli ktoś szuka czegoś do stylizacji brwi polecam właśnie ten zestaw :)
Warto poczekać na promocje w Oriflame, bo cena regularna za ten zestaw to 32,90zł .
Mimo, że pojemność jest tylko 3g, to produkt jest mega wydajny - końca nie widać a używam go już dosyć długo ;)
Polecam i jeszcze raz polecam :)

Miałyście ten zestaw ? Czym podkreślacie swoje brwi, macie swoich faworytów ?
Pozdrawiam :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

niedziela, 25 maja 2014

Garnier Mineral Invisi Clear :)

Cześć Dziewczyny :)

Zrobiło się gorąco, więc trzeba zadbać szczególnie o ochronę przed przykrym zapachem :)
Nie tak dawno pisałam o antyperspirancie Balea, który w tej roli nie bardzo się spisał .
Wspomniałam Wam wtedy, że na pewno są dużo lepsze ochraniacze i że ja taki mam ;)
Moim zdecydowanym faworytem i numerem jeden, który jest ze mną od kilku lat - jest zdecydowanie Garnier Mineral Dezodorant roll-on obojętnie o jakim zapachu.
Ostatnio będąc w biedronce trafiłam na Garnier Mineral Invisi Clear w innym opakowaniu :)
Zobaczcie :)





Nie widziałam wcześniej takiej szaty graficznej u Garniera, tym bardziej że znam te produkty bardzo dobrze i szata jest biało zielona :)
Nie ukrywam, że te przeźroczyste buteleczki są urocze i o wiele ładniej się prezentują :)
Dodatkowym plusem jest to, że możemy obserwować ile płynu nam jeszcze zostało i kiedy nam się skończy - co przy normalnych tych biało zielonych buteleczkach jest to utrudnione, musimy to brać "na wyczucie" ;)

Garnier Mineral Invisi Clear Antyperspirant w kulce 50 ml przeciw białym śladom. Zawiera cząsteczki maskujące, które otaczają składniki aktywne niewidoczną mgiełką, aby chronić przed białymi śladami na skórze i ubraniu. Orzeźwiający i świeży zapach.
- Ochrona non stop 48 h - czuj się ciągle świeżo i sucho aż do 48 h.
- Pozwala skórze oddychać - Twoja skóra oddycha, pozostaje sucha i gładka.
Invisiclear : Ochrona przeciw białym śladom na ubraniach z technologią "qick-dry".
Nie zawiera parabenów - to również powinno nas ucieszyć :)

Nie spotkałam się jeszcze a wiele antyperspirantów przetestowałam, żeby któryś był tak skuteczny jak te z Garniera. 
Mogę bez obaw wyjść z domu nawet w największe upały i mogę czuć się pewnie że nic mi nie przepuści przykrego zapachu - w tym wypadku nie ma mowy o jakimkolwiek dyskomforcie :)
Zawsze do niego wracam, a w lato nie ma mowy żeby nie gościł w mojej łazience :)
Uwielbiam ten zapach jest bardzo orzeźwiający, świeży taki jak lubię :)
Zapach można sobie wybrać wedle upodobań .
Polecam każdemu, kto jeszcze nie miał możliwości ich wypróbować albo zastanawia się który antyperspirant jest najlepszy na upały :)

A Wy macie swoich faworytów na te upalne dni ? Który najlepiej się sprawdził ? Spotkałyście się z tą nową szatą ?
Pozdrawiam :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

sobota, 24 maja 2014

Velvet Blaze Cream Eye Shadow :)

Cześć Dziewczyny :)

Pokażę Wam dzisiaj cień do powiek, który okazał się moim hitem i ulubieńcem od zeszłego roku :)
Jest to kremowy cień do powiek Velvet Blaze kolor Shimmer Taupe od Oriflame .

Oriflame opisuje ten cień tak :

Pełne blasku, długotrwale utrzymujące się cienie o kremowej konsystencji, stworzone tak, by nie„zwijać się" nieefektownie w zagięciach powiek. Możliwość dopasowania intensywności koloru i siły połysku do własnego, indywidualnego stylu. Nakładaj je aplikatorem lub palcem. 3  ml




Tutaj mamy skład :
 ISODODECANE, CYCLOPENTASILOXANE, MICA, C30-45 ALKYLDIMETHYLSILYL POLYPROPYLSILSESQUIOXANE, POLYBUTENE, TRIMETHYLSILOXYSILICATE, NYLON-12, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, OCTYLDODECANOL, VP/HEXADECENE COPOLYMER, PANTHENOL, ETHYLENE BRASSYLATE, HYDROGENATED PALM OIL, PROPYLENE CARBONATE, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, ALUMINA, BISABOLOL, TOCOPHERYL ACETATE, TRIMETHOXYCAPRYLYLSILANE, BIS-HYDROXYETHOXYPROPYL DIMETHICONE, POLYMETHYLSILSESQUIOXANE, METHYLPARABEN, TIN OXIDE, TALC, CI 77891, CI 77491, CI 77499, CI 77510, CI 16035, CI 77492

Powiem Wam szczerze, że kiedy go kupowałam nie byłam zbyt optymistycznie do niego nastawiona - nie przekonywała mnie jego konsystencja w formie kremu . 
Pomyślałam sobie, że nie bardzo się ten cień sprawdzi u mnie szczególnie przy opadających powiekach - że za moment zacznie się zbierać w zakamarkach, zroluje się albo całkiem zniknie z powieki .
Mimo wszystko dałam mu szansę :)
I nie żałuję, bo jest to już moje drugie opakowanie tego cienia :)
Pokochałam go już po pierwszej aplikacji, kiedy po całym dniu noszenia nic się z nim nie stało żadne moje obawy które miałam się nie sprawdziły .
W pierwszej chwili mamy wrażenie, że jest to błyszczyk do ust bo znajduje się w takim właśnie opakowaniu z aplikatorem :)
Jest to bardzo wygodne rozwiązanie, w ten sposób miękką gąbeczką możemy aplikować i dostosować odpowiednią intensywność koloru jaki chcemy uzyskać . Do tego celu możemy użyć również palca - jak kto woli i jak komu jest wygodnie, ja natomiast używam aplikatora .
Konsystencja jest bardzo aksamitna, wystarczy niewielka ilość kosmetyku żeby uzyskać pięknie podkreślone oko . 
Cień pomimo małej pojemności jest bardzo wydajny, starcza na bardzo długo .
Do wyboru mamy pięć kolorów :  Frosted White , Sand Shimmer , Bare Pink , Shimmer Taupe i Golden Green .
Za ten cień w cenie regularnej musimy zapłacić 29,90 zł - jest to sporo, ale jakość, wydajność i efekt jaki daje nam ten cień w pełni nam to rekompensuje :)
Jak to bywa w przypadku Oriflame, warto łapać okazje i przeceny wtedy możemy go dużo taniej kupić  - ja tak zrobiłam :)
Jeśli macie okazje i lubicie taką formę cienia do powiek to szczerze i gorąco go polecam :) Kolorystykę możecie sobie dobrać odpowiednią do swoich upodobań .
Skoro to jest moje już drugie opakowanie więc myślę, że będą następne - tak jestem z niego zadowolona :)

A Wy lubicie taką formę aplikacji, czy raczej wolicie tradycyjne cienie ?
 Pozdrawiam :)

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

czwartek, 22 maja 2014

Sparkle In Paris - Rozświetlający Balsam Do Ciała :)

Cześć Dziewczyny :)

Pokażę Wam dzisiaj balsam, który po prostu uwielbiam :)
Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię rozświetlające balsamy do ciała :)
Mowa dziś będzie o balsamie Sparkle In Paris Shimmering Body Lotion od Oriflame :)

Oriflame tak opisuje ten balsam :

Balsam do ciała o jedwabistej konsystencji i eleganckim zapachu, przywodzący na myśl magię i wytworność francuskiej stolicy. Dodaje skórze wytwornego blasku, doskonale nawilża ją, zmiękcza i wygładza. 200  ml

Tutaj skład :

AQUA, ETHYLHEXYL STEARATE, GLYCERIN, CETYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE SE, STEARYL ALCOHOL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, DIMETHICONE, MICA, PHENOXYETHANOL, STEARIC ACID, CETEARYL ETHYLHEXANOATE, IMIDAZOLIDINYL UREA, CARBOMER, CETEARETH-20, PARFUM, METHYLPARABEN, SODIUM HYDROXIDE, ISOPROPYL MYRISTATE, BENZYL SALICYLATE, LINALOOL, HEXYL CINNAMAL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, TIN OXIDE, LIMONENE, CITRONELLOL, GERANIOL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, CI 77891, CI 16035, CI 19140






Jak już wspomniałam jest to mój ulubiony balsam do ciała, który najlepiej się spisuje właśnie jak jest ciepło - kiedy zakładamy krótkie rękawki :)
Balsam znajduje się w stojącej, czarnej, bardzo eleganckiej tubce z wygodnym zamknięciem typu klik .
W ten sposób mamy bardzo wygodną aplikację i dozujemy tyle balsamu ile potrzebujemy :)
Konsystencja jest taka w sam raz, typowa dla większości tego typu produktów.
Za to zapach jest cudowny, delikatny kwiatowy w żaden sposób nie nachalny :)
Po użyciu balsamu skóra jest bardzo delikatna i nawilżona - nie mamy żadnego tłustego nieprzyjemnego filmu na sobie .
Do tego tak jak widać na ostatnim zdjęciu kolor jest biały, perłowy z racji tego że balsam zawiera w sobie maleńkie mikroskopijne drobinki które przepięknie się mienią w słońcu :)
Skóra wysmarowana tym balsamem pięknie wygląda, szczególnie jeśli jest opalona - efekt jest przepiękny :)
Sparkle In Paris - jest serią o tej samej nucie zapachowej, można sobie również dokupić : perfumy, antyperspirant czy żel pod prysznic (ja miałam całą serię, ale został mi tylko ten balsam - reszta została wcześniej zużyta) . 
Polecam, polecam i jeszcze raz polecam - bo balsam jest po prostu świetny :)
Za ten produkt 200ml zapłacimy 19zł , więc cena jest bardzo atrakcyjna - jednak możemy polować na promocje i kupimy go dużo taniej :)
Opłaca się , ponieważ jest bardzo wydajny :)

Miałyście coś z tej serii ? Lubicie takie rozświetlające balsamy ? Macie swoich faworytów na lato ?
Pozdrawiam :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 21 maja 2014

Rimmel Glam'Eyes HD + wyniki rozdania :)

Cześć Dziewczyny :)

Dzisiaj będzie na blogu coś kolorowego :)
Pokażę Wam cienie, które nie tak dawno sprezentował mi mąż ;)
Mowa będzie o poczwórnych cieniach firmy Rimmel - Glam'Eyes HD numer 013 Sugar Rush :)

Kolekcja cieni Rimmel z ciekawym wzorem flagi Wielkiej Brytanii . 
Są jedwabiście miękkie i łatwo się rozprowadzają .
Dzięki dużej ilości pigmentów cień nadaje intensywny kolor i zostawia na oku piękną lśniącą poświatę . 
Cienie nie rozmazują się, długo utrzymują się na powiece bez osypywania czy blaknięcia.
Pojemność: 2,5g




Cienie mają dosyć solidne kwadratowe opakowanie, dołączony jest również mały aplikator ja jednak używam pędzelka . Wybrałam sobie fioleciki :)
Jak widzicie cienie są mocno napigmentowane, lecz nie jest to w żaden sposób tandetne czy rażące . Są bardzo miękkie i aksamitne - możemy wyczarować piękny subtelny i delikatny makijaż w zależności ile ich nałożymy, również sprawdzą się świetnie do wieczorowego makijażu .
Jedynym minusem są tutaj bardzo malutkie powierzchnie do wydobycia cieni . 
Najłatwiej poradzimy sobie z tym najjaśniejszym, bo jest największy a z resztą to już trzeba się nagimnastykować ;)
Moim zdaniem rozwiązanie powinno być dużo lepsze - po prostu  cztery kwadraciki by wystarczyły, darowaliby sobie ten motyw flagi ;)
Ten mankament jakoś wynagrodziła mi cena, udało mi się je kupić za ok 14zł .
Powiem szczerze, że więcej chyba nie są warte - wydaje mi się, że są lepsze cienie innych firm .
Zamierzam porównać je z paletką choćby Sleek'a - po kupnie zrobię obu porównanie i zrobię osobny post :) Zobaczę, które lepiej się spiszą ;)

Dziś również podaję wyniki  rozdania :)
Gratuluję serdecznie wygranej i dziękuję wszystkim biorącym udział w rozdaniu - mam nadzieję, że mimo wszystko zostaniecie ze mną nadal :)
Już niebawem zorganizuję kolejne rozdanie i znów będzie można coś fajnego wygrać :)
A dziś wygrywa :




Czekam na adres do wysyłki : biouroda24@gmail.com  :) 

Znacie te cienie ? Lubicie je,czy raczej macie innych faworytów?
Pozdrawiam i do następnego posta :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

wtorek, 20 maja 2014

Kim Kardashian - Glam :)

Cześć Dziewczyny :)

Dzisiaj znów będzie pachnąco :)
Pokażę Wam jakich perfum teraz używam najczęściej :)
Są to perfumy sygnowane nazwiskiem znanej celebrytki - Kim Kardashian :) 
Mowa będzie o zapachu, który ukazał się na rynku w 2012 roku - GLAM :)

Glam marki Kim Kardashian to kwiatowo - owocowe perfumy dla kobiet.
Nutami głowy są : arbuz, czerwone jagody i cytrusy;
Nutami serca są : jaśmin gwieździsty, tuberoza i róża; 
Nutami bazy są : drzewo sandałowe, korzeń irysa i piżmo.





Perfumy znajdują się w pięknym różowym flakoniku . Bardzo elegancko się prezentują, dodatkowym atutem jest ogromna prostota - na flakoniku znajduje się tylko srebrny napis .
Pięknym uwieńczeniem jest zamknięcie wyłożone wokół malutkimi cyrkoniami, które dodają niesamowitego uroku ale również bogactwa i przepychu .
Całość świetnie się komponuje .
Perfumy są dosyć trwałe - choć mogło być lepiej .
Zapach jest przyjemny - nie wyczuwam wprawdzie woni owoców jakie zapewnia nam producent, raczej dominują nuty kwiatowe . Nie wiem dlaczego, ale dla mnie ten zapach jest dosyć "mroźny" takie skojarzenie mi się nasuwa gdy je wącham ;) 
Perfumy bardziej nadają się na jesień, zimę lub wczesną wiosnę - nie są słodkie, ani orzeźwiające jest to raczej nuta elegancji .
Młode dziewczyny mogą się z tym zapachem nie zaprzyjaźnić - jest dedykowany raczej dla Pań po 30tce ;)
Mimo wszystko polecam ten zapach :) 
Musimy kupować go w ciemno tak jak ja to zrobiłam , ponieważ dostępne są w drogeriach internetowych - natomiast stacjonarnie byłby kłopot z ich dostępnością jeśli chcielibyśmy sprawdzić zapach przed kupnem .
Celebrytki lubić nie musimy, jednak jeśli chodzi o zapachy to nie możemy odmówić jej klasy w doborze zapachów - są wysmakowane i pełne elegancji :)
Perfumy często możemy dostać w komplecie z balsamem do ciała i żelem pod prysznic.
Ja wypróbowałam już trzy zapachy z kolekcji Kim Kardashian i mam ochotę na kolejne :)
Poj. 100ml
Cena : ok 150zł

Znacie zapachy Kim ? Zaciekawił Was ten perfum ?
Pozdrawiam i do następnego posta :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

poniedziałek, 19 maja 2014

Krem Anty-Cellulitowy Swedish Spa :)

Cześć Dziewczyny :)

Dzisiaj będzie o walce z cellulitem ;)
Czyli na tapetę bierzemy Swedish Spa Anti-cellulite Cream , z tej samej serii co olejek o którym pisałam w tym poście .
O ile olejek z tej samej serii mnie zachwycił, ten kremo - żel nie bardzo . 
Dużo obietnic, jednak działanie i efekt - bez szału.

Oriflame pisze o nim :

Aromatyczny krem, który wygładza i ujędrnia skórę oraz pomaga przeciwdziałać "pomarańczowej skórce". Kofeina minimalizuje cellulit, a stymulujący olejek imbirowy i łagodzący kompleks Hydracare+ mają właściwości tonizujące oraz nawilżające. 200  ml

Cena : 29,90

Składniki:
AQUA, BUTYLENE GLYCOL, GLYCERIN, CARBOMER, CAFFEINE, PHENOXYETHANOL, MENTHYL LACTATE, IMIDAZOLIDINYL UREA, PARFUM, POLYQUATERNIUM-39, SODIUM HYDROXIDE, METHYLPARABEN, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, ZINGIBER OFFICINALE ROOT EXTRACT, LIMONENE, PROPYLPARABEN, GLYCERYL ACRYLATE/ACRYLIC ACID COPOLYMER, ETHYLPARABEN, PROPYLENE GLYCOL, LINALOOL, EUGENOL, CITRAL, FURCELLARIA LUMBRICALIS EXTRACT, BHT





  
Krem zamknięty jest w białej, plastykowej, wygodnej, stojącej tubce . Posiada zamknięcie typu klik, przez co możemy w wygodny sposób wycisnąć wystarczającą ilość żelu .
Konsystencja jest typowo żelowa, dla mnie krem to raczej nie jest :) 
Zapach jest tak samo intensywny jak w przypadku olejku, mocno da się wyczuć imbir - osoby, które nie lubią mocnych aromatów może im to przeszkadzać .
Żel dobrze i szybko się wchłania . Można wyczuć zaraz po aplikacji uczucie chłodzenia i nawilżenia . 
Jednak u mnie w żaden sposób się nie sprawdził . Mimo naiwnej wiary w to, że takie kosmetyki zdziałają cuda - raczej na to nie liczmy ;) 
Jedynie wysiłkiem, ćwiczeniami, dobrą i odpowiednią dietą możemy w znaczący sposób wyeliminować cellulit . 
Nie wiem, bo nie sprawdzałam jak ten żel sprawdziłby się podczas masażu szczotkami do tego przystosowanymi - ale może okazałoby się dobrym rozwiązaniem :)  
Kto chętny, może spróbować :)
Czy kupię go ponownie ? Zdecydowanie NIE
Dlaczego? Ponieważ jak dla mnie jest to niepotrzebna strata pieniędzy na tego typu kosmetyki .
Jeśli ktoś bardzo chce i uważa, że ten kosmetyk może mu pomóc to warto go kupić w promocji -  zapłacimy wtedy dużo mniej :)
W tej samej serii znajdziemy jeszcze złuszczający scrub, którego już nie mam bo został wcześniej zużyty . Jak dla mnie był bardzo dobrym produktem i szczerze go polecam :) 
Ten scrub kupiłabym ponownie, bo był na prawdę dobry i miło go wspominam :) 
Również wypatrujcie go w promocji, bo cena regularna to 39,90zł - troszkę dużo jak na produkt o poj. 150ml :)

Tak wygląda :


Miałyście jakiś kosmetyk z tej serii ? Co sądzicie o kosmetykach zwalczających cellulit ? ;)
Pozdrawiam i miłego tygodnia życzę :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

niedziela, 18 maja 2014

Balea Invisible Deo Roll-On :)

Cześć Dziewczyny :)

Kosmetyków z Balea nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, choć może są osoby które ich jeszcze nie znają lub o nich jeszcze nie słyszały :)
Będąc w jednym ze sklepików z artykułami niemieckimi, skusiłam się na ten właśnie antyperspirant - Balea Invisible.
Balea Deo Roll - On Invisible : nie zostawia plam na ciemnych i czarnych ubraniach, ma nas chronić przed potem 48h . Daje uczucie świeżości , nawilża skórę, nie wysusza jej . Nie powoduje podrażnień,  maksymalna ochrona. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji dla wszystkich rodzajów skóry. Skóra staje się jedwabiście gładka.
  
SKŁAD:
AQUA · DICAPRYLYL ETHER · ALUMINUM CHLOROHYDRATE · METHYL GLUCOSE SESQUISTEARATE · HYDROXYETHYLCELLULOSE · PARFUM · PHENOXYETHANOL · POLYGLYCERYL-4 LAURATE · SODIUM HYDROXIDE · SODIUM BENZOATE

Poj.50ml
Cena ok 5-6zł



Cóż mogę o nim powiedzieć ?
Jest to całkiem przyzwoity antyperspirant - nie podrażnia, nie zostawia białych plam na ubraniach, nie zawiera alkoholu . Generalnie nie robi nam krzywdy, ale i nie możemy mieć 100% pewności ochrony jaką zapewnia producent. Jeśli nie ma upałów, może okazać się wystarczający - oczywiście dla osób które nie mają problemu z nadmiernym poceniem . Natomiast osoby które dosyć mocno się pocą, może okazać się nie wystarczający. Dezodorant może przepuszczać i niestety możemy czuć z tego powodu dyskomfort.
Jeśli mamy spokojne życie bezstresowe i nie mamy problemu z poceniem to spokojnie możemy go kupić . 
Dodatkowym plusem jest bardzo ładny zapach :)
Czy kupię go ponownie? Raczej NIE .
W tej kwestii mam swojego faworyta do którego notorycznie jak bumerang wracam :) Ale o nim napiszę innym razem :)
Przypominam jeszcze o trwającym ROZDANIU  zostały 2 dni :) - [ KLIK ]





Macie swoje ulubione antyperspiranty? Zaciekawił Was ten produkt z Balea?

Pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...