wtorek, 10 czerwca 2014

Moja Metamorfoza - zapraszam :)

Cześć Dziewczyny :)

Dzisiaj będzie o tym co Was długi czas interesowało i zadawałyście pytania, co oczywiście dla mnie było bardzo miłym akcentem :)
Zatem dziś będzie odpowiedź na pytanie " co dalej z twoimi włosami " :) ?
Otóż wczoraj w końcu po długiej udręce i biciem się z myślami co zrobić z tymi moimi włosami, udałam się za namową męża (który mnie oczywiście umówił) do fryzjera :)
Te z Was, które śledzą mojego bloga od początku wiedzą ile przeszłam wiedzą że chciałam z ciemnego brązu i henny Khadi zejść do blondu i wiemy już jak bardzo jest to trudne.
Czasami jedynym wyjściem jest ścięcie włosów lub pozostanie przy ciemnych, a co ja wybrałam ?
Zaraz zobaczycie :)





Pierwsze zdjęcia były robione w domu, ostatnie na dworze w słońcu :)
Jak widzicie zdecydowałam się na ścięcie włosów .
Zaraz Wam odpowiem dlaczego .
Będąc u fryzjera najpierw odbyła się konsultacja, opowieść całej historii moich włosów i przygodzie z henną jak i moim rozjaśnianiu .
Od razu nie było jednoznaczne jaką opcję wybierzemy, czy ścięcie czy pasemka czy cokolwiek innego bo nie wiadomo było jak zachowają się moje włosy .
Zrobiona została najpierw próba dekoloryzacji na pasemku i uwierzcie mi, że zieleń ani drgnęła ( kto chce może sobie na blogu prześledzić kolor wyjściowy i długość włosów jaki miałam ) .
Miałam dwa wyjścia ( zostać przy ciemnych albo cięcie ) lub ( długie zielone albo krótkie blond ).
Wybrałam tą drugą opcję ze względu na bardzo już zły stan  moich włosów -  kilkukrotne kąpiele rozjaśniające dały znać o sobie :(
Nie farbowałam włosów jak wiecie od października henną, więc odrost był już spory i to pozwoliło mi uniknąć całkowicie króciutkiej fryzury :)
Udało się zrobić takiego boba jak widzicie na zdjęciu - jeszcze gdzieniegdzie widać pozostałość 1-2 cm zieleni ale już nie jest to tak rażące i mogę spokojnie wyjść do ludzi :)
Kolor nie jest jeszcze taki jaki chciałam uzyskać .
 Na razie położone zostały refleksy jasne + kolor złoty blond .
Stopniowo będziemy dochodzić do mojego wymarzonego kolorku :)
Wiecie co? Czasem upieramy się przy czymś, co wydaje nam się dobre dla nas i za wszelką cenę chcemy to zatrzymać a w sumie nie jest to takie oczywiste że tak jest dobrze. 
Nawiązuję to do siebie, że zawsze chcę mieć długie włosy a fryzjerki zawsze sugerują mi że lepiej jest mi w krótszych włosach i tu jedynie się ze mną zgodzą że w jasnych zdecydowanie lepiej niż ciemnych :)
Dowiedziałam się wczoraj również że zdecydowanie lepiej mi w ciepłych barwach np. złote blondy, brzoskwiniowe blondy - więc znów nie wiem, czy ten chłodny blond do którego chcę dążyć będzie dobrym wyborem czy nie pozostanę przy tych kolorach w których widzą mnie fryzjerki :)
Na koniec otrzymałam 2 próbki produktów L'oreal szampon ze złotymi drobinkami z olejkiem arganowym oraz szafranowym i odżywkę z olejkiem arganowym i z nasion bawełny (gdzie jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło coś takiego) - bardzo miły akcent :) 




 Le Desir - to nazwa zakładu fryzjerskiego w którym wczoraj poddałam się mojej metamorfozie :)
Polecam wszystkim kto jest z Kielc a nie ma jeszcze swojego ulubionego fryzjera :)
Bardzo miła, rzetelna i fachowa obsługa klienta :)
Wchodząc nie jesteśmy pozostawieni samym sobie, nie ma mowy o niemiłej odburkliwej obsłudze :)
Panie zajęły się moimi włosami, w żaden sposób nic nie narzucały tylko radziły co byłoby najlepsze, ale wybór zostawiły mi - co dla mnie jest bardzo dużym plusem .
Wystrój zakładu jest bardzo ładny, przytulny i elegancki :)
Panie pracują na profesjonalnych produktach marki L'OREAL .
Powiem Wam, że nie było mowy o dyskomforcie typu szczypanie, pieczenie skóry głowy więc wydaje mi się, że włosy nie ucierpiały przy tej koloryzacji tak jak ucierpiały przy kąpielach rozjaśniających czy samodzielnemu farbowaniu w domu farbą L'oreal z drogerii.
Pytałam czy jest różnica bo teoretycznie niby i to jest L'oreal i to - jednak farby profesjonalne różnią się dużo od farb drogeryjnych .
Poniżej zdjęcia zakładu Le Desir (zdjęcia zapożyczone ze strony Świat Urody) .



Zapraszam do Le Desir, kto chce wyjść odświeżony i odmieniony z nową fryzurką :)
Zakład mieści się na ul. Ceglanej 11 (I piętro) .
Znacie Le Desir ?

Jak Wam się podoba mój nowy kolor i fryzurka ?
Co sądzicie o farbach profesjonalnych marki L'oreal ? Farbowałyście tymi farbami, jak wrażenia ?

Pozdrawiam :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

10 komentarzy:

  1. piękna fryzurka :)
    a jaki uroczy salon <3
    ja ostatnio byłam na konsultacji i dowiedziałam się że najlepsze są dla mnie dłuższe włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To jeszcze nie jest efekt końcowy - bo na to potrzeba jeszcze kilka wizyt :) Ale już jest o niebo lepiej :) Wszystko zależy od rysów twarzy jednym pasują dłuższe a innym krótsze fryzurki :) Znając siebie i tak będę zapuszczać haha ;)

      Usuń
    2. Bo kobieta zmienną jest ;)

      Usuń
  2. Pracowałam właśnie na farbach L'oreal. Są dość delikatne i pozwalają uzyskać zarówno naturalne, jak i intensywne kolory. Trochę gorzej sobie radzą z pokryciem siwych włosów, a i trwałość koloru zwykle pozostawia wiele do życzenia. Niemniej ich receptura jest dopracowana, nie podrażniają skóry głowy.

    Dobrze, że zdecydowalaś się na strzyżenie, włosy wyglądają o wiele lepiej. Zimne blondy nie każdemu pasują i wyglądają raczej nienaturalnie. Nie mówię tu zaraz o żółtym kurczaku, ale złocisty albo perłowy blond to jest to!. :) Co do długości włosów, to jeśli nie zapuścisz, nie przekonasz się, czy Ci dobrze w dłuższych, czy nie. Co innego polegać na ocenie fryzjera, co innego zobaczyć samej jak się czujemy w dłuższych włosach. Ale - latem czasem tęsknię za krótszymi, mycie i suszenie trwało dosłownie sekundę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotka,właśnie bardzo się zdziwiłam że nic kompletnie mnie nie piekło jak to wcześniej często się zdarzało zero dyskomfortu :) Czytałam właśnie że Loreal ma te farby bez amoniaku jak jest do końca to ja nie wiem nie jestem fryzjerką :) Włosy musiałam już ściąć ale jak to mój mąż mówi "odrosną" :) Były już bardzo suche szorstkie do tego na potęgę wypadały :(Mam nadzieję,że teraz trochę odpoczną :) Miałam teraz przez 2 lata dłuższe w sumie to sama już nie wiem co myśleć,bo mąż woli dłuższe i blond - ale z drugiej strony mówi że lepiej w krótkich haha ;) W te upały fajnie mieć krótkie,ale ja chyba wolę zrobić na czubku głowy kucyka ;)

      Usuń
  3. No i pięknie :) Za niedługo podetniesz i już nie będzie żadnych problemów :) Ja jeszcze z rok muszę pozapuszczać by wyrównać kolor ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madzia :) Dokładnie,może z miesiąc dwa i podetnę już wszystko :) Rok szybko zleci :)

      Usuń
  4. Kochana, przede wszystkim bardzo sie ciesze, ze jestes zadowolona z obslugi w salonie, porady oraz koncowego efektu, bo to najwazniejsze :) Twoj Maz ma racje, odrosna - wiem, wiem, sama niedawno plakalam nad 6 -cioma centymetrami ;) Mysle, ze dobre rozwiazanie wybralas, a wlosom po tych wszystkich koloryzajchach zdecydowanie przyda sie ciecie. Poza tym, najwazniejsze, ze juz tak niewiele brakuje Ci do wymarzonego koloru, a pozniej zdycydujesz, czy zapuszczac, czy jednak zostac przy krotkich, no ale, jak Maz woli dlugie blond, to chyba po lecie "musisz" pokusic sie o zapuszczanie ;) Zieleni faktycznie zostalo minimalnie, gratuluje efektow i 3mam kciuki za dalsze dzialania :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana:) Też myślę,że najlepsze rozwiązanie wybrałam :) Dalej będę zdawała relację po koloryzacjach i cięciach :) :*

      Usuń