piątek, 29 sierpnia 2014

Peeling Cukrowy Miodowo - Miętowy :)

Cześć Dziewczyny :)

Myślę , że każda z nas używa peelingów do ciała :)
Jedne wolą mocniejsze zdzieraki a inne lubią słabsze , delikatniejsze .
Jesteście za peelingami ręcznie robionymi , czy raczej stawiacie na gotowce ?
Dzisiejsza propozycja jest tym ręcznie robionym :)
Mój peeling otrzymałam jako prezent i przemiłą niespodziankę od jednej z blogerek Madzi 30plus Beauty blog  pod koniec lipca :)


         Do zrobienia tego peelingu został użyty cukier biały , cukier trzcinowy , miód , olejek ze słodkich migdałów , mięta :)
 
Wpływ miodu na naszą skórę: 
  Jego skład jest obfity w cukry, kwasy tłuszczowe i sole mineralne. 
Nie tylko nawilża on skórę, ale w dodatku utrzymuje jej odpowiedni poziom wilgotności. 
Usuwa zmarszczki, ujędrnia skórę, a nawet odkaża ją przez swoje silne działanie antybakteryjne. Pomaga też złuszczać naskórek, a skórę z problemem rozszerzonych porów i złym ukrwieniem, zwyczajnie leczy. 
Nierzadko stosowany jest, jako składnik środków pielęgnacyjnych dla dzieci, ponieważ jest wolny od wszelkich zanieczyszczeń chemicznych. 
Przy systematycznym stosowaniu w pielęgnacji naszej skóry miodu, będziemy się cieszyć jej gładkością i zdrowa kondycją .
 
Wpływ olejku ze słodkich migdałów na nasza skórę:  
           Ze względu na swe działanie uelastyczniające świetnie zapobiega powstawaniu rozstępów a także zmniejsza już istniejące. 
Najlepiej jest wcierać go tuż po kąpieli, kiedy skóra jest rozgrzana. 
Wtedy lepiej wchłonie składniki olejku a dodatkowo masaż okrężnymi ruchami pobudzi krążenie krwi i pomoże skórze skuteczniej absorbować olejek. 
Olejek może być także stosowany przez osoby o skórze suchej i łuszczącej się, ze względu na silne działanie nawilżające i natłuszczające. 
 
Wpływ mięty na naszą skórę:  
Wpływa na dobrą kondycję skóry. 
     Dzięki zawartości mentolu, olejek odpręża zmęczoną skórę, rozjaśnia ciało pozbawione blasku i kontroluje prawidłowe natłuszczenie skóry .

Ja jestem zachwycona tym peelingiem :)
Skóra po jego zastosowaniu jest delikatna , gładka , nawilżona .
Odpowiednie natłuszczenie dzięki olejkowi ze słodkich migdałów sprawia , że nie potrzebuję po kąpieli niczym smarować ciała , żadnymi balsamami czy masłami .
Osobiście lubię i wolę mocniejsze zdzieraki , po takim mocnym peelingu lubię to uczucie mrowienia , wtedy wiem i mam pewność że skóra pozbyła się martwego naskórka :)
Zachęcam Was do tego , żeby samodzielnie robić sobie takie fajne peelingi i w dowolny sposób je modyfikować :)
Jeśli wolicie delikatniejsze możecie zamiast cukru dać np. sól i olejek taki jaki akurat macie , czy suszone liście róży , lawendy  itp. wedle Waszej wyobraźni :)

Co sądzicie o takich domowych peelingach ? Jaki sposób na mocny zdzierak polecacie ?
Pozdrawiam Was serdecznie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 27 sierpnia 2014

Luvos Rewitalizująca Odżywka Do Włosów z Glinką Mineralną .

Cześć Dziewczyny :)

Dzisiaj coś dla miłośniczek mazideł do włosów , włosomaniaczek które uwielbiają naturalne odżywki :)


Luvos Rewitalizująca Odżywka do włosów z glinką mineralną

 Odżywka skomponowana na bazie glinki mineralnej Luvos, wzbogaconej o wyjątkowe składniki roślinne z upraw ekologicznych. 
Zapewnia intensywną pielęgnację, dzięki której włosy stają się gładkie i lśnią jedwabistym połyskiem. 
Minerały i pierwiastki śladowe zawarte w glince Luvos poprawiają mikrokrążenie, a organiczny olej rzepakowy wspiera proces rewitalizacji i przywrócenia równowagi skóry głowy. 
Odżywka zawiera proteiny z pszenicy oraz cenny olej pracaxi (pracachy oil), które ułatwiają rozczesywanie i zwiększają objętość włosów.


Przeznaczenie :
do codziennej pielęgnacji każdego typu włosów; również dla osób o wrażliwej, lub podrażnionej skórze głowy
Nie zawiera silikonu, dzięki czemu nie obciąża włosów.


Sposób użycia : 
wmasować delikatnie w wilgotne włosy, pozostawić na chwilę i dokładnie spłukać. 

Składniki wg INCI :
 Aqua, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Zea Mays Oil, Sorbitol, Loess, Inulin, Glyceryl Stearate Citrate, Betaine, Kaolin, Hydrolyzed Wheat Protein, Pentaclethra Macroloba Seed Oil (pracachy oil)**, Canola Oil, Zinc PCA, Helianthus Annuus (SunFLower) Seed Oil**, Tocopherol, Xanthan Gum, Levulinic Acid, P-Anisic Acid, Sodium Levulinate, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Parfum*, Limonene*, Linalool*


* z naturalnych olejków eterycznych
** z kontrolowanych upraw biologicznych

Produkt wolny od syntetycznych barwników, substancji zapachowych i konserwatów.
Dla Vegan. Testowany dermatologicznie. Zgodny z normami BDIH.

Opakowanie: tuba o pojemności 200ml
Cena : 35zł

Odżywka znajduje się w bardzo wygodnej , miękkiej , stojącej tubie z typowym zamknięciem typu klik.
Nie ma najmniejszego problemu z wydobyciem odżywki z tubki .
 Szata graficzna jest bardzo podobna do innych produktów Luvos .
Kolor jak widać na zdjęciu jest beżowo - zielonkawy , taki glinkowy ;)
Zapach przypomina niemieckie pralinki , tak mi się kojarzy ;)
Natomiast konsystencja jest nie za rzadka i nie za gęsta .
Bardzo dobrze rozprowadza się na włosach .
Jak to bywa przy odżywkach bez silikonów , mam wrażenie jakbym nie nałożyła wcale odżywki .
Dopiero po spłukaniu daje się odczuć , że nałożona była odżywka .
Włosy są mięciutkie , uniesione u nasady , zyskują na objętości - w żaden sposób nie obciąża .
Bardzo dobrze układają się podczas suszenia .
Nie zauważyłam jakiegoś szczególnego nawilżenia , czy wygładzenia .
Na plus zasługuje fakt , że jest przeznaczona dla Vegan jak i dla osób o wrażliwej lub podrażnionej skórze głowy .
Odżywka jak najbardziej jest godna polecenia :)
Polecam każdemu , kto dba o włosy w sposób naturalny i uwielbia wszelkie naturalne odżywki , szampony czy maski :)
Odżywkę dostaniecie w sklepie Naturvita.pl , jak również inne kosmetyki Luvos .

http://naturvita.pl/




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

wtorek, 26 sierpnia 2014

Krem Nawilżający Len & Śliwka - IBBEO :)

Cześć Dziewczyny :)

Dzisiaj kolejna odsłona następnej perełki jaką miałam przyjemność testować :)
Kto ma cerę tłustą lub mieszaną , zapraszam na dalszą część posta - mam nadzieję , że ten fantastyczny kremik Was zainteresuje :)


 Ibbeo Cosmétiques - boutique officielle

Krem zawiera żel z lnu oraz kompozycję olejów roślinnych, które sprzyjają nawilżeniu i odżywieniu skóry. 
Krem pięknie wygładza oraz rozświetla twarz. 
Jego lekka konsystencja ułatwia szybkie wchłanianie.  
*Olej szafranowy bogaty jest w niezbędne kwasy tłuszczowe omega-6, dzięki czemu skutecznie zwalcza wysuszenie i odwodnienie skóry, a tym samym przyczynia się do jej odbudowy.  
*Olej lnianki posiada działanie kojące i zmiękczające, chroni wrażliwą skórę. 
*Olej ze śliwki odżywia skórę oraz jest silnym przeciwutleniaczem ze względu na zawartość witaminy E. 
*Nasiona lnu bogate w składniki odżywcze i śluz umożliwiają stworzenie kremu wygładzającego, dodającego cerze blasku i piękna. 
Krem lekko i naturalnie matuje skórę, idealny pod makijaż.

Składniki INCI: 
aqua, linum usitatissium seed extract*,prunus domesticaseed oil*, carthamus tintorius seed oil*, camelina sativa seed oil*,helianthus annuus seed oil*, arachidyl alcohol&behenyl alcohol & arachidyl glucoside, cyamopsis tetragonoloba gum, tocopherols (mixed) helianthus annuus seed oil, parfum*, dehydroacetic acid/benzyl alcohol, benzyl benzoate**, citral**, citronellol, geraniol**, limonene**linalool**
*pochodzące z upraw ekologicznych,**naturalnie występujące

Jak widzicie na zdjęciu jest opakowanie zastępcze , zakręcany słoiczek w którym znajduje się krem .
Kolor jest biały o lekkiej , ale treściwej konsystencji .
Lekka formuła sprawia , że krem po rozsmarowaniu szybko się wchłania .
Skóra jest bardzo dobrze nawilżona , odżywiona a zarazem rozświetlona .
Mimo bardzo fajnego nawilżenia , co często nam się kojarzy z błyszczeniem - tutaj nic takiego nie występuje :)
Twarz jest naturalnie zmatowiona , ale nie mamy uczucia suchości czy ściągnięcia skóry żeby od razu myśleć o kolejnym nałożeniu kremu .
Spokojnie od razu możemy nałożyć makijaż :)
Zapach jest delikatny i specyficzny - w żadnym wypadku nie drażniący , czy nie miły .
Krem nie podrażnia , nie zapycha - nie zaobserwowałam żadnych niepokojących zmian skórnych .
Natomiast czym mogę się pochwalić , to tym że cera bardzo dużo zyskała .
Jej wygląd znacząco się poprawił od czasu stosowania kosmetyków IBBEO - skóra jest wygładzona , rozświetlona jakby młodsza , co dla mnie jest dużym sukcesem bo powiem Wam szczerze , że nie myślałam aby kosmetyki tak znacząco wpłynęły na stan skóry i cery :)
Jestem bardzo , ale to bardzo zachwycona tą serią kosmetyków marki IBBEO :)
Oczywiście nie należą do najtańszych , bo krem kupicie za 80zł ale mamy tutaj tubkę aż 100ml ,  jakość wydajność i efekt jest wart wydania takiej kwoty na bardzo dobry krem .
Tutaj pokażę Wam jak wygląda w oryginalnym opakowaniu , czyli tubce :)


Kupicie go w dobrze już znanym  na moim blogu sklepie MAURELII ,  dostaniecie tam nie tylko ten krem , ale jeszcze wiele innych świetnych francuskich naturalnych kosmetyków więc zapraszam na :


http://maurelii.pl/

Mam nadzieję , że posiadaczki cer tłustych i mieszanych zainteresował ten krem - na pewno jest wart swojej ceny za świetną poprawę stanu i wyglądu skóry :)
Zachęcam bardzo , są to kosmetyki naturalne najlepszej jakości jakie do tej pory udało mi się używać i po których widzę efekty :)
Możliwe , że są jeszcze próbki do kupienia można sobie spróbować - a warto , bo te próbki mają dużą pojemność aż 25ml :)
To dziś na tyle .

Pozdrawiam :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

BB All In One - INGRID :)

Cześć Dziewczyny :)

Po weekendzie wracam do Was z recenzją bardzo taniego , ale czy dobrego kremu BB ?
Ciekawe? To zapraszam na dalszą część posta :)



Opis producenta :
Wielofunkcyjny krem do twarzy nowej generacji.
 Posiada właściwości nawilżające i odżywcze. 
Niweluje oznaki zmęczenia. 
Lekka konsystencja kremu zapewnia idealne dopasowanie do skóry. 
Zawarte w kremie pigmenty wyrównują koloryt cery ukrywając niewielkie niedoskonałości i zaczerwienienia. 
Zawarty w kremie filtr UV chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.
Krem można stosować jako samodzielny podkład. 
Poj.30ml
Cena ok 8zł

Krem kupiłam przy okazji ostatnich małych zakupów w tzw. przydrożnym sklepiku , o których już Wam na blogu wspominałam :)
Ten krem kupiłam ot tak , nie to żebym bardzo go potrzebowała ale oczywiście bo "pani poleciła" i czy trzeba czy nie - trzeba było go wziąć ;)
Ale zacznijmy od początku czyli od tubki , która jest fajnie nowocześnie wystylizowana ze srebrnymi napisami - bardzo ładnie to wygląda , choć po krótkim użytkowaniu niestety napisy się brzydko i nieestetycznie ścierają  , za co daję minus .
Wybrałam kolor nr.02 czyli średni , tak to sobie przetłumaczyłam ponieważ wybór był 01,02 i 03 ;)
Krem ma kolor i konsystencję  typowego fluidu .
Po nałożeniu na twarz mamy uczucie dużego nawilżenia , które obiecuje producent i faktycznie tak jest - za co plus , bo się okazuje że obietnice producenta zostały spełnione ;)
Krem stapia się ze skórą , nie ma efektu maski .
Natomiast jeśli chodzi o krycie , to nie jest ono bardzo duże i tu znów plus dla producenta , który takowe nam nie obiecuje a wręcz odwrotnie , znajdziemy tu niewielkie krycie więc osoby które oczekują dużego krycia będą zawiedzione i muszą poszukać czegoś innego - na pewno nie kremu BB .
Zapach jest pudrowy , delikatny i nie drażniący .
Powiem Wam , że ten krem jest całkiem ok. jeśli nie potrzebujemy jakiegoś konkretnego i dużego krycia , to wystarczy dodatkowo przypudrować twarz i efekt będzie bardzo zadowalający :)
Ja osobiście raczej do niego nie wrócę , ponieważ potrzebuję większego krycia i czegoś matującego przy okazji mojej mieszanej cery , niż daje krem BB - ale jak najbardziej go polecam , tym bardziej że i cena jest bardzo przystępna .
Efekt jest fajny , bardzo naturalny :)
 Producent wspomina o filtrze UV i powinien być , ale nie pisze niestety jaki więc Wam tego nie powiem bo nie będę zgadywać - kto bardzo ciekawy i dociekliwy niech się zapyta producenta , pewnie z chęcią udzieli takiej informacji :) 

Dziś na tyle , pozdrawiam i dajcie znać czy używacie kremów BB i jak się u Was sprawdzają - a może ich unikacie i stawiacie na typowe podkłady ?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

piątek, 22 sierpnia 2014

Regenerująca Maska Do Włosów - PHYTEMA :)

Cześć Dziewczyny :)

Dzisiaj kolejna odsłona jednego z produktów , który znalazł się wśród bardzo fajnych i wydajnych próbek od MAURELII :)
Kto ciekawy co to za cudo , zapraszam na dalszą część :)



Naprawia, wzmacnia, ułatwia rozczesywanie wszystkich rodzajów włosów. Kremowa konsystencja, bogactwo organicznych olejów roślinnych, masło shea wchłaniane są przez włókna włosów, odbudowują je i odżywiają, bez obciążania. Wzmocnione włosy stają się miękkie i błyszczące, łatwo się rozczesują.

Skład:

Ekskluzywny organiczny kompleks ekstraktów roślinnych:


* Olej kokosowy BIO* (Cocos nucifera) jest olejem najbogatszym (około 50%) w kwas laurynowy, który jest bardzo zbliżony w strukturze do białka włosa. Olej ten jest bardzo odżywczy, czyni cuda w regeneracji suchych, szorstkich i uszkodzonych włosów.

* Olej z Baobabu BIO* olej roślinny (olej z nasion Andasonia digitata): bogaty w witaminy B1, C i E, zawiera 7 razy więcej witaminy C niż pomarańcza i 2 razy więcej wapnia niż mleko. Silny przeciwutleniacz, olej ten zmiękcza i jednocześnie zwiększa elastyczność włosów.

* Olej arganowy* (Argania spinosa): Wyjątkowo bogaty w niezbędne  kwasy tłuszczowe omega-6, witaminę E i polifenole, olej arganowy posiada właściwości wysoce nawilżające, przeciwutleniające i regenerujące. Wzmacnia skórę głowy, nadaje włosom połysk, przywracając im naturalną miękkość.

* Masło Shea* (Butyrospermum Parkii): Bogate w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy A, D, E i F, masło Shea odżywia, regeneruje i nawilża. Przywraca włosom ich lipidową warstwę ochronną.

* Organiczny ekstrakt z kwiatu lipy* (Tilia platyphyllos ): wzmacnia włosy.

* Woda kwiatowa BIO * z mięty pieprzowej (Mentha piperita): posiada właściwości stymulujące i tonizujące.


Rozczesywanie:

* Odżywka  kationowa ułatwia rozczesywanie, stylizowanie włosów, włosy stają się lekkie i lśniące.

* Składniki pochodzące z rolnictwa ekologicznego


Stosowanie: 
Nakładamy maseczkę na osuszone ręcznikiem włosy, rozprowadzamy na całej długości włosów aż po same końce. Pozostawiamy na kilka minut, a następnie spłukujemy.


Skład INCI: 
 Aqua, Mentha piperita water*, Cetearyl Alcohol, Glycerin*, Andosonia digitata seed oil*, Cocos nucifera oil*, Butyrosperum parkii butter*, Argania spinosa kernel oil*, Tilia platyphyllos flower extract*, Cetearyl glucoside, Dicaprylyl ether, Lauryl alcohol, PCA ethyl cocoyl arginate, Dehydroacetic acid, Benzyl alcohol, Sodium hydroxyde, Citric acid, Potassium sorbate, Sodium benzoate, Parfum (fragrance), limonene, linalool, benzyl salicylate, citronellol.

* składniki pochodzące z upraw ekologicznych

Jak widzicie maska jest w buteleczce zastępczej o poj. 50ml .
Koloru białego , mlecznego .
Konsystencja nie jest za gęsta , raczej gęstej kremowej odżywki .
Za to zapach jak dla mnie jest śliczny , nie nachalny , nie drażniący ale delikatny i bardzo przyjemny :)
Maski starczyło mi na trzy aplikacje .
Włosy po użyciu tej maski są gładkie , lśniące , dociążone , mięciutkie , świetnie się układają są uniesione u nasady - nie ma efektu przyklapu , czego nie cierpię :)
Dla mnie ta maska jest rewelacyjna , żałuję że nie miałam pełnego opakowania , wtedy moje włoski w pełni byłyby zregenerowane i odżywione .
Na tyle ile mogłam ją przetestować uważam , że jest jedną z najlepszych masek naturalnych jakie używałam .
Jest bardzo , ale to bardzo godna polecenia .
Fakt , że do najtańszych nie należy ale zobaczcie same na skład , po prostu cudo :)
Do tego dodam jako ciekawostkę fakt iż producent dodaje tam większą zawartość procentowo składników organicznych niż jest to ogólnie wymagane .
Więc nie dziwcie się , że cena jest wysoka  ale jakość mamy dużo lepszą i bogatszą - tutaj liczy się jak widać jakość produktów a nie ilość , duży plus za to dla producenta :)
Cena maski to 55zł.
W oryginalnym opakowaniu wygląda tak :


Znajdziecie ją w sklepie MAURELII - KLIK   :)

A inne wspaniałe francuskie naturalne perełki dostaniecie na 


http://maurelii.pl/
 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

czwartek, 21 sierpnia 2014

Żel Pod Prysznic Energy - NEOBIO :)

Cześć Dziewczyny :)

Dzisiaj lekkie orzeźwienie i energia z marką Neobio :)
Kto lubi takie właśnie połączenie kawy dodającej energii i zielonej herbaty która orzeźwi , zapraszam na dzisiejszy post :)

 

NEOBIO Żel pod prysznic ENERGY z bio kofeiną i zieloną herbatą

Dodający energii żel pod prysznic, który dzięki łagodnym, organicznym składnikom myjącym oczyszcza skórę dokładnie i delikatnie. Pobudzająca bio kofeina i działający ochronnie ekstrakt z zielonej herbaty, tworzą idealną kompozycję na udany początek dnia.

Składniki:  
Aqua (Water), Sodium Coco-Sulfate, Coco-Glucoside, Lauryl Glucoside, Glycerin, Betaine, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Citric Acid, Caffeine*, Camellia Sinensis Leaf Extract*, Potassium Sorbate, Sodium Chloride, PCA Ethyl Cocoyl Arginate, Parfum (Essential Oils), Limonene.
*składniki z certyfikowanych upraw organicznych

Pojemność 250ml

Żel znajduje się w plastykowej biało - perłowej  butelce z praktycznym i solidnym zamknięciem typu klik .
Szata graficzna jest ładna , bardzo przyjemna dla oka - mamy ziarenko kawy i listek zielonej herbaty zanurzające się w wodzie :) 
Do tego napisy informujące do czego kosmetyk służy i co jest w nim zawarte - nawet jeśli nie znamy języka niemieckiego spokojnie się domyślimy po obrazku ;)
Jak widać na zdjęciu  żel jest przeźroczysty , bezbarwny .
O rześkim , bardzo orzeźwiającym i energetyzującym zapachu :)
Świetny do porannego pobudzenia , odświeżenia - dodający energii na cały dzień :)
Dokładnie i delikatnie myje , dobrze się pieni i oczyszcza skórę nie powodując podrażnień ani wysuszenia .
Te osoby , które śledzą mojego bloga wiedzą że miałam przyjemność poznać kilka produktów marki NEOBIO  o których pisałam już na blogu i wiedzą , że wszystkie u mnie bardzo dobrze się sprawdziły i jestem z nich zadowolona :)
Również ten żel mnie nie zawiódł i mogą spokojnie Wam go polecić :)
Kosmetyki Neobio nie są drogie , raczej każda z nas może sobie na nie pozwolić -  żel o poj. 250ml kosztuje 13,60zł , więc nie jest to jakaś zawrotna suma :)
Ten żel jak i inne produkty NEOBIO dostaniecie na 

www.naturvita.pl

Zapraszam również do polubienie FB sklepu Naturvita - KLIK

http://naturvita.pl/

Lubicie takie rześkie orzeźwienie - czy raczej słodkie , kwiatowe lub owocowe nutki zapachowe ?
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

wtorek, 19 sierpnia 2014

HI-TECH Maskara Od Pierre Rene :)

Cześć Dziewczyny :)

Po dosyć udanym spotkaniu z marką Pierre Rene a dokładniej jego odnóżką w postaci My Secret i tuszu do rzęs Exstra Lash , przyszedł czas na kolejny produkt czyli maskarę HI-TECH :)
Jest to maskara pogrubiająca rzęsy .
Tusz My Secret , który po dość długim użytkowaniu w końcu zaczął tracić swoją świeżość - postanowiłam zaopatrzyć się i dać szansę kolejnemu tuszowi z Pierre Rene .
A że nie miałam za bardzo wyboru w małym wiejskim sklepiku , zdecydowałam się wydać ok.15zł na ten właśnie tusz :)



HI-TECH Mascara - pogrubiająca

Tusz z innowacyjną, silikonową szczoteczką umożliwiającą precyzyjne rozdzielenie  i potrójną objętość rzęs!  
Gwarantuje super czarne, maksymalnie podkreślone rzęsy.
 Ekskluzywna formuła dba o ich kondycję oraz  chroni je przez cały dzień przed atakiem zanieczyszczeń i czynników zewnętrznych (zawiera keratynę, lecytynę, olejek jojoby, ekstrakty z lukrecji oraz akacji, koktajl witamin).
Efekt: 
Wzmocnione rzęsy jeszcze piękniej wyglądające każdego kolejnego dnia !
Hypoalergiczna, testowana okulistycznie
Poj. 10 ml

Maskara teoretycznie nie przyciąga wzroku , ot takie sobie zwykłe czarne , spłaszczone opakowanie z napisem .
 Szczoteczka jest taka jaką lubię , czyli silikonowa i nie jest za duża ani za mała - jest w sam raz , nie ma problemu z dotarciem do najmniejszych rzęs .
Kolor jest czarny , wyrazisty .
Byłam zachwycona zaraz jak ją kupiłam , stwierdziłam ooo będzie kolejny udany produkt z tej marki :)
No i co się stało ?
W zasadzie wszystko byłoby ok , gdyby nie fakt że po tygodniu okazało się że tusz jest wyschnięty i zaczęły się robić nieestetyczne grudki ( nie zdążyłam zrobić zdjęć ) :(
Dodatkowym mankamentem okazał się sam wlot , otworek przez który wchodzi/wychodzi  szczoteczka - nie wiem dlaczego idzie jej to bardzo opornie jakby otworek był za ciasny i nadmiar tuszu znajduje się nie w środku , tylko na zewnątrz i cały wlot jest uciapany tuszem :(
Nie wiem już w sumie co było przyczyną , że ten tusz tak szybko skończył swoją żywotność - czy kobitka w sklepie sprzedała mi stary tusz , który leżał w sklepie miesiącami czy źle dopracowane wejście/wyjście szczoteczki przez otworek , który jest za ciasny ?
Nie mam pojęcia ....
W każdym bądź razie  mimo wszystko uważam , że tusze od Pierre Rene są bardzo dobre jestem nadal naTAK szczególnie po pierwszym tuszu który używałam i nie zniechęcam się tą porażką i już planuję kolejny zakup tuszu Pierre Rene 3in1 :)
Mam nadzieję , że tym razem będzie to dobry wybór i chyba jednak wybiorę się do roska mimo że i tam bardzo często trafiam na wyschnięte tusze .
Nie wiem dlaczego firmy nie pokuszą się o lakowanie/plombowanie tuszy , żeby uchronić przed nagminnym i nie potrzebnym otwieraniem przez klientki wszystkich tuszy .
Czy na prawdę tak duży koszt byłby zainwestowania w folie zabezpieczające , czy testery ?
Możliwe , że mnie się taki felerny nabytek trafił - mimo wszystko efekt na rzęsach przez pierwszy tydzień był na prawdę bardzo fajny , porządnie pogrubione i do tego wydłużone rzęsy :)

Macie swoje doświadczenia z tuszami od Pierre Rene ? Jaka jest Wasza ulubiona maskara ?
Pozdrawiam :) 
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Mleczko do demakijażu lawenda & bławatek - IBBEO :)

Cześć Dziewczyny :)

Dzisiaj kolejna odsłona produktu przeze mnie przetestowanego marki IBBEO :)
Mleczko do demakijażu lawenda & bławatek  - otrzymałam w próbce 30ml , jednak taka zawartość spokojnie wystarczyła mi na przetestowanie tego mleczka .




Mleczko skutecznie usuwa makijaż. 
Nawilża, wygładza i chroni skórę. 
Szczególnie polecane jest do oczyszczania i pielęgnacji skóry suchej i zmęczonej. 

Mleczko łączy w sobie zalety : 

* hydrolatu z bławatka, 
* wody źródlanej z Pirenejów, 
* olejku ze słodkich migdałów (o działaniu ochronnym i odżywczym) i 
* olejku z lawendy. 
Bławatek stosowany jako hydrolat odświeża i łagodzi podrażnienia, posiada również właściwości ściągające. 
Woda źródlana, słabo mineralizowana, zapewnia skórze dobre nawilżenie. 
Olej ze słodkich migdałów odżywia i chroni skórę. Łagodzi podrażnienia i pozostawia skórę delikatną i wygładzoną. 
Olejek lawendowy jest znany z wielu właściwości, szczególnie leczniczych i regenerujących skórę.

Składniki INCI: 
Aqua, Helianthus annuus seed oil*, Centaurea cyanus flower water*, prunus amygdalus dulcis oil*, sodium olivate/aqua/glycerin/sodium hempseedate*, agar*, lavandula angustifolia oil*, thymus vulgaris flower/leaf oil*, juniperus communis fruit oil*, citrus paradisi fruit seed extract, tocopherol, sunflower oil, linalol**, limonene**, geraniol**
*pochodzące z upraw ekologicznych **naturalnie występujące

Mleczko , jak już wspomniałam otrzymałam w opakowaniu zastępczym w próbce 30ml z bardzo fajnym i wygodnym dozownikiem :)
Nie było najmniejszego problemu z dozowaniem odpowiedniej ilości mleczka na wacik .
Mleczko jest koloru białego o konsystencji raczej typowej dla tego typu kosmetyków .
Przyglądając się bardziej , widać jakby w mleczku znajdowała się maleńka kaszka manna - jednak moim zdaniem są to malutkie cząstki olejków , które są zawarte w tym mleczku :)
Zapach jest specyficzny dla kosmetyków IBBEO , które ja już zdążyłam przetestować :)
Jest ładny , dosyć delikatny w żadnym wypadku nie drażniący czy nachalny .
Działanie samego mleczka jest bardzo dobre , używałam go również do demakijażu oczu i spokojnie sobie  poradził ze zmyciem cieni , podkładu czy tuszu do rzęs .
Dodatkowo mleczko świetnie oczyściło , nawilżyło , ukoiło i wygładziło skórę oczu jak i całej twarzy .
Mleczko nie uczula , nie podrażnia nie zauważyłam również zapychania czy  jakichkolwiek niechcianych niespodzianek po jego stosowaniu :)
Ogólnie stan mojej skóry bardzo się polepszył , uważam że jest to zasługa produktów IBBEO - mimo , że używam tylko próbek to już widzę jak dobroczynne działanie mają te kosmetyki :)
Ja szczerze dziewczyny bardzo je Wam polecam - zdaję sobie sprawę , że większość z Was powie że cena jest wysoka , ale wierzcie mi że warto dać troszkę więcej za dobre produkty i widzieć polepszony stan swojej skóry :)
Już po 2tyg. zobaczycie dużą poprawę w wyglądzie , wygładzeniu i rozświetleniu twarzy .

Mleczko kupicie  w dobrze już Wam znanym sklepie MAURELII za 53zł , jak również inne świetne produkty IBBEO :)

 Zapraszam na 




Szczerze polecam produkty IBBEO :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

sobota, 16 sierpnia 2014

Moja Aktualna Pielęgnacja Włosów :)

Cześć Dziewczyny :)

Dzisiaj taki szybciutki pościk :)
Pokażę Wam moją aktualną pielęgnację włosów farbowanych , po jakie kosmetyki tym razem sięgnęłam ? :)


Jest to Maska Do Włosów Farbowanych z Eco Hysteria , która na moich wcześniej hennowanych włosach świetnie się spisywała również w połączeniu z szamponem z tej samej serii ( którego teraz nie posiadam ) .
Do mycia wybrałam szampon Organic Shop do włosów farbowanych Złota Orchidea & Jojoba .
O masce pisałam już w tym blogu , zainteresowanych i ciekawych mojej opinii na jej temat odsyłam do TEGO POSTA :)
Natomiast o szamponie i jak się spisze na moich świeżo farbowanych włosach napiszę Wam pełniejszą recenzję za jakiś czas .
Do kompletu wybrałam jeszcze olejek , ale jaki to będzie olejek przekonacie się niebawem :)
Taka mała nutka tajemniczości ;)
A może ktoś zgadnie jaki to może być ? :)

A jak wygląda Wasza pielęgnacja włosów na dzień dzisiejszy ?
Pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

piątek, 15 sierpnia 2014

Color & Soin N9 Miodowy Blond - Moje Farbowanie :)

Cześć Dziewczyny :)

Od jakiegoś czasu przymierzałam się do kolejnego farbowania na blond .
Te osoby , które śledzą mojego bloga na bieżąco wiedzą że na początku czerwca ścięłam zielone długie włosy ( nie będę kolejny raz przytaczać całej włosowej historii , można ją prześledzić na blogu ) i zrobiłam sobie boba :)
Mogłam już z odrostów spokojnie zacząć rozjaśniać włosy , żeby uzyskać blond .
Na końcach mam jeszcze troszkę pozostałości zieleni , ale mam nadzieję że jeszcze w tym miesiącu się jej zupełnie pozbędę ;)
Prześledziłam wiele postów i recenzji na temat farbowania włosów na blond farbami ziołowymi czy aptecznymi - ponieważ chciałam znaleźć farby mniej szkodliwe .
Moją uwagę zwróciły m.in. Biokap, Sanotint, Herbatint, Color&Soin
Ostatecznie mój wybór padł na Color&Soin .
Patrzyłam na efekty farbowań dziewczyn , bo obawiałam się że wyjdzie kaczy blond a z żółtkiem nie zamierzałam chodzić .
Farbowanie na blond nie jest łatwe , trzeba się liczyć z nieprzewidywalnym odcieniem ;)
Niestety nie stać mnie a raczej nie bardzo mi się uśmiecha zostawianie co drugi miesiąc 200zł u fryzjera .
No więc w ten oto sposób musiałam podjąć decyzję o samodzielnym farbowaniu w domu .
Jak mi to wyszło zobaczcie same :)


W kartoniku znajdziemy dwie buteleczki , balsam , rękawiczki i ulotkę .
Farbowanie jest dziecinnie proste i nie powinno sprawić nikomu najmniejszego problemu .
Do buteleczki z aplikatorem wlewamy żel koloryzujący i mocno wstrząsamy , aby oba składniki dobrze się wymieszały i nakładamy na włosy .Trzymamy 35-40min .
Ja całą mieszankę od razu rozprowadziłam na całe włosy .
Jakież było moje zdziwienie , kiedy po kilku minutach moim oczom ukazał się różówo-czerwony kolor .


Obawy moje były bezpodstawne , ponieważ po zmyciu farby wszystko było OK .
Najbardziej obawiałam się , że miodowy blond na który się zdecydowałam będzie podchodził pod jasny rudy albo żółty .
Ale pomyślałam sobie , że w razie czego jakoś sobie te tony ochłodzę ;)
No i co wyszło po wysuszeniu włosów ?


Wydaje mi się , że kolorek wyszedł prawie idealnie jak na próbniku . 
Nie jest rudy ani żółty z czego bardzo się ucieszyłam :)
Wydaje mi się , że jest ciepłym naturalnym odcieniem blondu który bardzo mi się spodobał .
Pojawiają się jaśniejsze i troszkę ciemniejsze refleksy , ale daje to bardzo naturalny efekt .
Powiem Wam , że mimo moich wcześniejszych obaw zostanę dłużej przy tej farbie i tym odcieniu - jestem nim zachwycona :)
Ja swoją farbę kupiłam w aptece DOZ i zapłaciłam 38zł .
Color&Soin posiada  w swojej ofercie 28 odcieni .
O składach , odcieniach jak i o samej marce możecie przeczytać na 

Co sądzicie o moim pierwszym farbowaniu ? Jak Wam się kolorek podoba ?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...