czwartek, 29 października 2015

Naturalny Tusz Do Rzęs Lily Lolo :)

Hej :)
Każda z nas marzy o pięknych, długich, zdrowych rzęsach .
Jednak nie zawsze dbamy o nie w wystarczający sposób .
Chemiczne tusze do rzęs nie pomagają nam w tym .
Zatem co wybrać?
Można postawić na naturę i świadomie kupować kosmetyki, które są tej chemii pozbawione np. naturalny tusz do rzęs Lily Lolo .


Podkreśl swoje spojrzenie z Naturalną Mascarą Lily Lolo, która pogrubia i wydłuża rzęsy jednocześnie dodając im objętości. Jej wyjątkowa, delikatna formuła zapewnia łatwą aplikację, dzięki czemu w mgnieniu oka uzyskasz efekt pięknie podkreślonych oczu.

  • specjalna formuła sprawiająca, że mascara szybko wysycha i się nie rozmazuje
  • przebadana okulistycznie – odpowiednia dla wrażliwych oczu
  • odpowiednia dla wegan
Jak stosować :
W razie potrzeby wytrzyj nadmiar tuszu ze szczoteczki chusteczką higieniczną.

Patrząc w lusterko (najlepiej powiększające) zacznij aplikować tusz od nasady rzęs i zygzakowatym ruchem kieruj szczoteczkę ku ich końcom. 
Ten sposób aplikacji sprawi, że rzęsy nie będą posklejane.

Delikatnie pomaluj dolne rzęsy.

Nałóż drugą warstwę tuszu dość szybko, unikniesz wtedy efektu sklejonych rzęs.

By dodać swojemu spojrzeniu intensywności nałóż 3 warstwę – szczególnie polecane na wielkie wyjścia.

Efekt „doll eyes” uzyskasz nakładając grubą warstwę tuszu na dolne rzęsy, jednocześnie staraj się nie nakładać zbyt dużo tuszu na końcówki górnych rzęs, bo to sprawi, że całe górne rzęsy opadną.

Skład :
 AQUA (WATER), MYRICA PUBESCENS FRUIT CERA (MYRICA PUBESCENS FRUIT WAX), PROPANEDIOL, COPERNICIA CERIFERA CERA (COPERNICIA CERIFERA (CARNAUBA) WAX), POLYGLYCERYL-6 DISTEARATE, SUCROSE STEARATE, ACACIA SENEGAL GUM, GLYCERYL DIBEHENATE, HELIANTHUS ANNUUS SEED CERA (HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED WAX), LACTOBACILLUS FERMENT BIS-OCTYLDODECYL DIMER DILINOLEATE/PROPANEDIOL COPOLYMER, POLYGLYCERYL-10 MYRISTATE, ORYZA SATIVA BRAN CERA (ORYZA SATIVA (RICE) BRAN WAX), GLYCERYL CAPRYLATE, ROSA CANINA FRUIT OIL, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL, XANTHAN GUM, POTASSIUM SORBATE, GLYCERYL UNDECYLENATE, [MAY CONTAIN CI 77499 (IRON OXIDES)]

 Maskara, tak jak inne produkty Lily Lolo urzeka swoją prostotą a zarazem elegancją .
Opakowanie jest proste, biało czarne z logo - typowe dla maskar .
Plastik jest solidny, nic się nie psuje, nie pęka .
Szczoteczka należy do tych klasycznych, taka jaką możemy znaleźć w większości tuszy .
Aplikacja jest bardzo wygodna, trzonek ma odpowiednią długość .
Malując rzęsy naturalną maskarą musimy pamiętać o tym, żeby robić to dosyć szybko, w tym wypadku nie musimy czekać aż warstwy będą nam zasychać, tylko malujemy od razu do uzyskania zadowalającego nas efektu .
Być może widać już na zdjęciach, że moje rzęsy trochę już straciły na objętości po odstawieniu odżywki, którą ostatnio stosowałam .
Od listopada zaczynam ponownie kurację, lecz z inną odżywką .
Efekty będzie można porównać, sama jestem ciekawa która lepiej się sprawdzi .
 Wracając do maskary, moim zdaniem jest godna polecenia .
Być może wielkiego pogrubienia i wydłużenia nie osiągniemy (choć pewnie zależy to od rzęs), ale na co dzień do naturalnego podkreślenia rzęs jest bardzo dobry, a co najważniejsze jest naturalny i dba o nasze rzęsy .
Ja jestem jak najbardziej na tak :)
Kupicie ją TUTAJ
Macie doświadczenie z naturalnymi maskarami ?
Co o nich sądzicie ?
Pozdrawiam :)

http://www.costasy.pl/menu,30,czym_sa_kosmetyki_mineralne
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

poniedziałek, 19 października 2015

GOLD HIGHLIGHTER - Złoty Rozświetlacz Lovely :)

Cześć :)

O słynnym rozświetlaczu  Lovely Gold Highlighter słyszała zapewne każda z Was :)
Zachęcona pozytywnymi recenzjami na temat tego produktu, postanowiłam stać się również jego posiadaczką ;)
Mój egzemplarz zakupiłam na allegro wraz z jego siostrą (o tym produkcie będzie innym razem ) .
Czy byłam z niego zadowolona ?
O tym w dalszej części....


GOLD HIGHLIGHTER
Wyjątkowy rozświetlacz do twarzy w kamieniu . 
Formuła skomponowana tak, by nadać maximum blasku bez śladu koloru . 
Nadaje świeżość cerze, usuwa zmęczenie i uwydatnia kości policzkowe .
 Formuła zawiera proteiny jedwabiu, które nawilżają
skórę . 
Rozświetlacz dostępny w dwóch wersjach kolorystycznych: ciepłym ( gold ) i chłodnym ( silver ) .

 Ten produkt aktualnie jest moim zdenkowanym kosmetykiem, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył .
Z ogromną przyjemnością używałam go każdego dnia podczas makijażu, towarzyszył mi bodaj przez 3 miesiące, więc jest bardzo wydajny .
Cena również nie jest wygórowana, ponieważ w rosku dostaniemy go za niecałe 10zł, więc jak najbardziej produkt tani, dobry i wart wypróbowania .
Moja wersja jest tonacją ciepłą, czyli gold ponieważ taka bardziej mi pasuje .
Kosmetyk naprawdę z ogromną przyjemnością zużyłam do samego końca, mogę śmiało powiedzieć, że jest moim ulubieńcem jeśli chodzi o rozświetlenie twarzy .
Efekt jest delikatny, bardzo subtelny raczej nie powinniśmy zrobić sobie krzywdy nakładając go na twarz, no chyba że przesadzimy z ilością .
Jeśli jednak używamy z umiarem, nasza twarz będzie ładnie rozświetlona, da efekt wypoczętej, zdrowej, młodszej skóry .
Jedyny mankament jaki u mnie wystąpił - to wieczko . 
Być może z racji tego, że zakupiłam go na allegro wpływ miała przesyłka, wieczko bardzo szybko popękało i delikatnie mówiąc się całe rozsypało .
Jednak jest to detal, i absolutnie nie ujmuje jego bardzo dobrej jakości .
Myślę, że nie raz będę do niego wracać :)
Kto jeszcze nie zna tego rozświetlacza gorąco polecam wypróbować, warto :)

A Wy jakich rozświetlaczy używacie, macie swojego ulubieńca ?
Pozdrawiam :)


 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

środa, 14 października 2015

Ulubieniec Minionego Lata i Jesieni - Lily Lolo Paleta Cieni :)

Cześć Dziewczyny :)

Paletka 8 cieni Lily Lolo towarzyszy mi od lipca, test w lato przeszła fenomenalnie podczas tegorocznych upałów .
Nie straszne jej były bardzo wysokie temperatury, radziła sobie świetnie nawet bez bazy .
Jest to mój tegoroczny hit, na równi z podkładami mineralnymi, które poznałam w tym roku - jak dla mnie na dzień dzisiejszy wygrywają z produktami drogeryjnymi .


Piękny zestaw ośmiu cieni do powiek w neutralnych odcieniach odpowiednich dla każdego rodzaju karnacji. 
Jaśniejszymi cieniami stworzysz naturalny, dzienny makijaż, któremu wedle potrzeby z łatwością „dodasz pazura” przy pomocy ciemniejszych odcieni.

Cienie znajdują się w eleganckiej kasetce z lusterkiem, do której dołączony jest podwójny aplikator.


W skład paletki Laid Bare wchodzą następujące cienie:

Stark Naked – mat, subtelny różowy beż
Au naturel – połyskujący, lekko różowy beż
Skinny Dip – połyskujący, złoty beż
Shy Away – połyskujący, przydymiony brąz
Lody Godiva – połyskujący, głębokie złoto
Birthday Suit – mat, szary brąz
Exhibitionist – mat, oliwkowy brąz
Exposed – półmat, ciemny grafit

  • łagodna, naturalna formuła
  • lekka, jedwabista konsystencja
  • nie zawierają substancji zapachowych ani talku
  • łatwe do blendowania
  • wyjątkowo trwałe
  • odpowiednie dla wegan
  • 8 g

Na stronie producenta mamy również podpowiedź jak dobrać cienie do koloru oczu np. :  

 * Niebieskie oczy – używaj cieni w kolorach brązowoszarym, szarym, fioletowym, purpurowym i srebrnym;
* Brązowe oczy – większość kolorów będzie pasować, ale niebieskie i zielone odcienie będą najlepszym wyborem;
* Zielone oczy – od jasnych beży do głęboko czekoladowych brązów. 
Purpura oraz róże także pięknie uwydatniają zielone oczy, natomiast jasna zieleń daje zdumiewający efekt;
* Piwne oczy – wybierz jasne odcienie kontrastujące z Twoim kolorem oczu. 
Odcienie różu, purpury oraz jasno-niebieskiego szczególnie dobrze pasuję do oczu piwnych.
Jeśli nie mamy własnej koncepcji, przychodzi nam również z pomocą w kwestii tego, jak aplikować cienie mineralne Laid Bare :
 Krok 1 
Kolory cieni doskonale się uzupełniają, nałożone razem pięknie podkreślą spojrzenie i sprawią, że Twój makijaż będzie bardzo elegancki. 
Możesz jednak nosić je pojedynczo, by uzyskać bardziej stonowany efekt.

Krok 2
Używając pędzelka Eye Shadow Brush nałóż jasny, neutralny cień na całą ruchomą część powieki oraz pod łuk brwiowy.

Krok 3
Dodaj spojrzeniu głębi nakładając ciemniejszy cień w załamanie powieki. 

Pamiętaj, żeby oba cienie dobrze ze sobą zblendować używając pędzelka Eye Blending Brush.

Krok 4
By jeszcze bardziej podkreślić oczy, nałóż najciemniejszy cień wzdłuż linii rzęs używając Eye Definer Brush.

Krok 5
Wytuszuj rzęsy.

Dla zainteresowanych skład :

MICA, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL, ARGANIA SPINOSA (ARGAN) KERNEL OIL, PUNICA GRANATUM (POMEGRANATE) SEED OIL, LEPTOSPERMUM SCOPARIUM (MANUKA) OIL, SODIUM HYALURONATE, ERYNGIUM MARITIMUM CALLUS CULTURE FILTRATE, MAY CONTAIN [+/- SILICA, TIN OXIDE, CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77492 (IRON OXIDE), CI 77499 (IRON OXIDE), CI 77742 (MANGANESE VIOLET), CI 77510 (FERRIC FERROCYANIDE), CI 77288 (CHROMIUM OXIDE)]

Cienie zamknięte są w kasetce biało-czarnej,gdzie na pierwszy plan wysuwa się czarne, matowe wieczko z logo Lily Lolo .
Dzięki temu połączeniu paletka prezentuje się wyjątkowo elegancko i klasycznie .
Całość wykonana jest z porządnego plastiku, do tej pory nic się nie połamało, co uważam za duży plus .
Dodatkowym atutem jest duże lusterko .
W zestawie mamy również dwustronną pacynkę, która zawsze może się przydać, jeśli nie mamy pędzelków do cieni .
W zestawie jest 8 cieni, możemy wedle własnego uznania dobierać sobie warianty kolorystyczne .
Kolory możemy łączyć, jak i używać jednego pojedynczego cienia do pomalowania całej powieki .
Cienie są aksamitne, jedwabiste, niesamowicie delikatne, bardzo dobrze napigmentowane, pięknie się blendują, a co najważniejsze ich trwałość jest rewelacyjna .
Ponieważ używałam ich całe lato, podczas bardzo wysokich temperatur, mogę śmiało Wam je polecić .
Trwałość jest mega, nie spływają z powieki, nie rolują się w załamaniach, kompletnie nic się z nimi nie dzieje przez długie, długie godziny noszenia nawet podczas upalnego dnia, kiedy żar leje się z nieba .
Myślę, że nakładając je dodatkowo na bazę uzyskamy jeszcze lepszy efekt .
Jak już wcześniej wspomniałam, paletka tych cieni jest na dzień dzisiejszy moim numerem 1 :D
Zestaw kolorystyczny cieni jak najbardziej mi odpowiada, brązy, beże są moimi ulubionymi kolorami w ciepłej tonacji, a ta paletka zdecydowanie do takich należy .
Do kupienia - TUTAJ

Polecam :) 
http://www.costasy.pl/esklep,produkt,291,laid_bare_eye_palette_prasowany_cien_do_powiek_lily_lolo#tab=993

http://www.costasy.pl/menu,30,czym_sa_kosmetyki_mineralne


Lubicie takie paletki, czy raczej stawiacie na pojedyncze cienie ?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

czwartek, 8 października 2015

Kolejna Odsłona NICOLE, tym razem nr. 104 :)

Cześć :)
Już po raz drugi wraz z redakcją Trusted Cosmetics miałam przyjemność wziąć udział w testowaniu perfum NICOLE .
Tym razem był to wybór raczej w ciemno, gdyż nie miałam nigdy możliwości na żywo powąchania perfum Gucci, a numer 104 jest jego odpowiednikiem .

 Nicole 104 (odpowiednik: Gucci / Gucci Ii; grupa: kwiatowe): pomarańcza, fiołek, jaśmin, porzeczka, jeżyna, heliotrop, mandarynka, cedr.

Gucci ... te perfumy zniewalają zmysłowością tak charakterystyczną dla zapachów Gucci. 
Wprawny nos wyczuje w tej kompozycji mandarynkę, czarną porzeczkę, gorzką pomarańczę. 
Znajdzie zmysłowy jaśmin i heliotrop. 
Wyszuka aromat cedru i nieoczekiwanie połączenie fiołka i leśnej jeżyny.
 To jedyny w swoim rodzaju kwiatowo-owocowy zapach.
 Roziskrzony, zmysłowy, subtelny.

Te perfumy to kwintesencja  zmysłowości, kobiecości, silnej osobowości ...
To nie są nuty dla młodych dziewczyn, lecz dla dojrzałych, pewnych siebie i swojej wartości kobiet, które są ambitne i dążą do wyznaczonych sobie celów ...
Niedostępne, chłodne, dobrze wiedzące czego chcą od życia i wiedzą jak to brać .
A zarazem kryjące pod maską chłodu i obojętności potężny żar kobiecości subtelnej, zmysłowej, romantycznej - kto po to sięgnie, otrzyma wszystko ...
W taki sposób opisałabym tajemnicę zapachu Nicole 104 .
Jeśli macie ochotę na ten zapach, serdecznie zapraszam do kupna - TUTAJ  
 

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

sobota, 3 października 2015

Samoopalacz SUNNYSSIME BIO - Twarz & Ciało :) Maurelii .

Cześć :)

Dziś kolejny post z serii "zatrzymajmy opaleniznę na dłużej", a nawet przez cały rok :)
Oczywiście pomagają nam w tym samoopalacze, wszelkiego rodzaju kremy, balsamy, olejki itd. , które mają owe właściwości aby sprawić iż nasza skóra nabierze ładnego, letniego kolorytu .
Możemy wybierać pośród wielu drogeryjnych produktów, lub świadomie wybierać te naturalne, na bazie tylko i wyłącznie naturalnych składników .
Jednym z nich jest samoopalacz SUNNYSSIME BIO marki Phytema .



* olej Buriti, 
* olej kokosowy
Opalenizna bez ekspozycji na słońce i dobry wygląd przez cały rok! 
Kosmetyk, który zachowuje i przedłuża letnią opaleniznę. 
Mleczko samoopalające Sunnyssime, o ciepłym zapachu kokosa i kolorze mandarynki, szybko nadaje naturalną opaleniznę, nawet bardzo jasnej skórze.
Skład kosmetyku łączy organiczne bogate i rzadkie oleje Buriti (Palma z Brazylii) i kokosowy, z aktywnym, naturalnym składnikiem samoopalającym. 
Opalenizna pojawia się stopniowo w zależności aplikacji. 
Nietłusta konsystencja, nie klei się i natychmiast się wchłania, a skóra jest przyjemnie nawilżona, miękka i jedwabista.
Zalety:
* Bardzo szybko nadaje skórze opalony kolor
* Niezrównanie naturalny brąz
* Jednolity kolor bez smug czy plam
* Nawilżające działanie, skóra  staje się miękka i elastyczna
* Przedłuża opaleniznę kojąc i odżywiając skórę jednocześnie
(* Nawilża górne warstwy naskórka)

Składniki organiczne i właściwości:
Olej BURITI "Drzewo życia" - Brazylia (Mauritia flexuosa (Buriti) Fruit Oil): Właściwości antyoksydacyjne, przeciwstarzeniowe. Olej o pomarańczowym kolorze, bardzo zasobny w prowitaminę A (beta- karoten) i niezbędne kwasy tłuszczowe. Odżywia i poprawia elastyczność skóry. Karoteny i tokoferol (witamina E) zawarte w samoopalaczu chronią skórę i nadają jej piękny kolor opalenizny -"zdrowy blask".
Olej kokosowy BIO (Cocos nucifera (Coconut) Oil*): Egzotyczny olej,  ceniony za jego właściwości zmiękczające, i nawilżające. Nawilża skórę i sprawia, że staje się ​​jedwabiście gładka, bez pozostawiania tłustej warstwy.
Woda kwiatowa z kwiatów pomarańczy BIO (Citrus aurantium*): Odświeża, regeneruje i łagodzi skórę.
Sterole owocowe  z granatu (Punica granatum): Aktywny składnik roślinny, który wzmacnia funkcje ochronne naskórka.
Wyciąg z buraka cukrowego (Beta vulgaris): Naturalny składnik aktywny, który skutecznie zabezpiecza wysoki poziom nawilżenia górnych warstw naskórka.
W 100% naturalne aktywne składniki samoopalające: Pozwalają uzyskać szybko naturalnie wyglądającą i trwałą opaleniznę.
W 100% naturalny kokosowy zapach
Witamina E
Stosowanie: 
Kosmetyk należy rozprowadzić równomiernie na czystej i suchej skórze, na twarzy omijać okolice brwi i włosów. 
Umyć ręce po aplikacji.
SKŁAD :
INCI: Aqua (Water), Cocos nucifera (coconut) oil*, Citrus aurantium Flower water*, Glycerin*, Mauretia flexuosa (Buriti) oil, Helianthus annuus(Sunflower) Seed Oil*, Decyl olive esters, Dihydroxyacetone, Polyglyceryl-2 sesquiisostearate, Hydrolized corn starch, Beta vulgaris (Beet) root extract,Sodium cocoyl glutamate, Erythrulose, Tocopherol, Glycine soja (soybean) oil, Punica granatum (Pomegranate) fruit sterols, Dehydroacetic acid,Benzyl alcohol, Sodium magnesium silicate, Parfum (fragrance), Xanthan gum, Citric acid.
*Składniki pochodzące z upraw ekologicznych

Część z Was być może pamięta moje zakupy w sklepie Maurelii, w którym zakupiłam między innymi ten samoopalacz .
 Bardzo byłam ciekawa tego kosmetyku .
Buteleczka jest plastikowa, wąska, długa, z atomizerem .
Zaletą jest to, iż widzimy jak szybko ubywa, ile nam go zostało .
Produktu mamy 100ml. wydawać by się mogło, że jest to mało ale wierzcie mi, jest bardzo wydajny .
Spryskujemy ciało, również twarz i rozsmarowujemy .
Szybko się wchłania i o dziwo nie pozostawia tłustej warstwy, za to skóra jest przyjemnie nawilżona, gładka i milutka w dotyku .
Zapach jest przyjemny, słodki, kokosowo - migdałowy, troszkę ciężki do określenia .
Zapewne każdy nos inaczej go odbierze ;)
Przyznam się, że nie stosowałam go regularnie i tu był mój błąd, bo myślę, że gdybym była  konsekwentna efekt byłby bardzo fajny .
Jednak tyle ile używałam na pewno w lekkim stopniu ładnie, bez smug, przyciemnił moją bladą skórę, dodał zdrowego kolorytu .
Jak dla mnie, bardzo fajny samoopalacz, a co najważniejsze naturalny .
Warto nim podtrzymywać naszą letnią opaleniznę cały rok .
Możecie go jeszcze dostać w sklepie Maurelii - TUTAJ
Polecam :)
A Wy jak dbacie o letnią opaleniznę ?


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...